Akcje Space Exploration Technologies (NASDAQ: SPCX) przeżyły w ostatnich dniach duże wahania po ubiegłotygodniowym debiucie giełdowym. Oferta okazała się zarówno pod względem skali, jak i zasięgu zainteresowania inwestorów wydarzeniem bez precedensu: IPO SpaceX było największym w historii, największym na świecie. Notowania piąły się przez trzy kolejne sesje, łącznie z dniem debiutu, po czym w środę kurs spadł o 9,3%. W czwartek spadki kontynuowane są już na poziomie 6,5%.
Za oceanem pojawiają się jednak argumenty, które mają wspierać inwestorów mimo tego ruchu kursu. Debiut był współprowadzony przez 23 banki inwestycyjne, a wśród instytucji zaangażowanych w underwriting zabrakło Oppenheimera i Arete. Dla uczestników rynku to korzystna informacja: oba domy maklerskie nie były związane tradycyjną „ciszą okresową” (quiet period), w której underwriterzy nie mogą publicznie komentować papierów, które pomogli sprzedać.
Dziś Arete oraz Oppenheimer wracają do tematu SpaceX. Arete rozpoczęło pokrycie spółki z rekomendacją buy (kupuj) oraz celem cenowym na poziomie 401 USD za akcję. Równolegle Oppenheimer, który wcześniej już popierał SpaceX, ogłosił podniesienie swojego celu cenowego do 250 USD.
Arete wycenia SpaceX na 5,3 bln USD kapitalizacji rynkowej, co oznacza najwyższy cel cenowy wśród banków inwestycyjnych na Wall Street. W ramach tej wyceny Arete zakłada, że w ciągu roku SpaceX może stać się najcenniejszą spółką giełdową na świecie, wyprzedzając Nvidia (NASDAQ: NVDA).
Kluczowy punkt argumentacji Arete dotyczy segmentu Starlink. Dom maklerski wskazuje, że już teraz jest to najbardziej dochodowy biznes SpaceX, a wkrótce mają pojawić się satelity w ramach wersji V3. Zdaniem Arete umożliwi to zdobywanie udziałów rynkowych nie tylko w obszarach podmiejskich, ale również na terenach wiejskich.
Inaczej patrzy na SpaceX Oppenheimer. Ten dom maklerski koncentruje się na działalności spółki w obszarze sztucznej inteligencji, a w szczególności na transakcji o wartości 60 mld USD związanej z przejęciem Cursor. Oppenheimer ocenia, że SpaceX wkrótce będzie „posiadać każdą warstwę stosu AI” (AI stack), co ma dawać spółce przewagi zarówno kosztowe, jak i jakościowe względem innych uczestników rynku.
Połączenie tych dwóch podejść — nacisk na Starlink po stronie Arete oraz akcent na AI i przejęcie Cursor po stronie Oppenheimera — pokazuje, że część rynku nie traktuje dzisiejszego cofnięcia kursu jako końca historii związanej z debiutem. Na razie jednak inwestorzy widzą wyraźną realizację zysków: od środowego spadku o 9,3% po kolejne 6,5% w czwartek kurs SpaceX pozostaje pod presją.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.