QuantumScape rośnie o 11% po umowie z Hondą na baterie półprzewodnikowe; Solid Power zwyżkuje o 4%
QuantumScape (NYSE:QS) mocno zwyżkował w czwartkowej sesji w południe, zwiększając wycenę o 11% do 7,67 USD po ogłoszeniu porozumienia o wspólnych badaniach z Honda Motor (NYSE:HMC). Skok kursu dokłada się do wcześniejszego ruchu z początku sesji, kiedy akcje spółki zwyżkowały o 8%, a dynamika przyspieszyła, gdy informacja zaczęła się szeroko pojawiać.
Na fali „sympatii” do sektora Solid Power (NASDAQ:SLDP) zwyżkuje mniej, ale również wyraźnie: kurs rośnie o około 4% do ok. 2,80 USD. W tym dniu nie ma jednak żadnego firmowego katalizatora po stronie Solid Power — inwestorzy reagują głównie na nagłówek dotyczący współpracy QuantumScape z Hondą.
Reakcja rynkowa jest szczególnie widoczna, bo w tle jest trudny okres dla QuantumScape. W ujęciu od początku 2026 roku kurs akcji jest niżej o ponad 24%, mimo że w perspektywie 12 miesięcy nadal jest zwyżka przekraczająca 81%. To pokazuje, jak duże wahania przeżywa ten walor.
Hondę do umowy doprowadziły testy i due diligence
W ramach porozumienia QuantumScape i Honda mają współpracować w wieloletnim planie. Celem jest rozwój baterii stałotlenkowych oraz określenie procesu produkcji, z naturalnym ukierunkowaniem na zastosowania w motoryzacji.
Co istotne, Honda podpisała umowę dopiero po przeprowadzeniu due diligence na platformie QSE-5/QS QuantumScape. W ocenie znalazły się m.in. praktyczne badanie techniczne, benchmarki oraz testy wytrzymałościowe.
R&D COO Hondy, Atsushi Ogawa, wskazał, że technologia QuantumScape „wykazała przekonujące i unikalne przewagi” podczas oceny. Z kolei CEO QuantumScape, Siva Sivaram, opisał weryfikację Hondy jako jedną z najbardziej rygorystycznych ocen technologii spółki, jakie do tej pory przeszła.
Dla firmy wciąż przed przychodami — i działającej w trybie „cash-burning” — walidacja od dużego producenta samochodów jest istotnym sygnałem zaufania. Warto też dodać, że porozumienie poszerza listę OEM (producentów samochodów) QuantumScape poza wiodącego partnera: PowerCo w ramach Grupy Volkswagen (OTC:VWAGY). W tym obszarze spółka rozwija licencjonowanie oraz ma prawa do produkcji sięgające 85 GWh rocznie.
Solid Power rośnie razem z sektorem, choć bez nowych informacji
Solid Power korzysta dziś przede wszystkim z „sektorowego” impulsu, a nie z własnego, świeżego komunikatu. Spółka ma własną sieć partnerów, w tym BMW, ale obecne kupno wygląda na czytanie wprost reakcji na współpracę QuantumScape–Honda.
Ten kontekst działa na Solid Power w dwie strony. Kurs jest niżej o 34% od początku 2026 roku, ale w ujęciu rocznym nadal jest wyżej o 42%. Podobnie jak QuantumScape, Solid Power pozostaje nisko wycenianą, bardzo zmienną historią przedkomercyjną, gdzie to kamienie milowe, a nie wyniki finansowe, często popychają notowania.
Na co inwestorzy będą patrzeć dalej
Za argument „za” rynek uznaje prostą sekwencję: japoński producent samochodów przeprowadził rygorystyczne testy i wszedł w wieloletni program, co wzmacnia wiarygodność całej tezy o bateriach stałotlenkowych. Dlatego akcje Solid Power zwyżkują w ślad za QuantumScape, mimo braku własnej wiadomości.
Jednocześnie są też powody do ostrożności. Zarówno QuantumScape, jak i Solid Power pozostają spółkami przed przychodami, spalającymi gotówkę, a moment komercjalizacji pozostaje niepewny. Dodatkowo w ostatnich tygodniach pojawiły się informacje o aktywności insiderów w stronę redukcji zaangażowania: CTO Timothy Holme oraz CEO Siva Sivaram ograniczali pozycje w maju i na początku czerwca.
W krótkim horyzoncie inwestorzy mogą obserwować, czy QuantumScape utrzyma zyski z południa do zamknięcia sesji oraz czy komentarze Hondy pociągną dalsze zainteresowanie innych OEM. Kolejne punkty kontrolne to dla QuantumScape skala produkcji w Eagle Line, a dla Solid Power uruchomienie pilotażowej linii ciągłego elektrolitu — spółka celuje w uruchomienie do końca roku.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.