Wpływ dużego IPO na rynek zwykle pojawia się w czasie — i w wielu obszarach naraz. SpaceX trafiło na giełdę w formie, w której na rynek trafiła relatywnie niewielka część akcji: około 5%.
Dla porównania, w typowych ofertach pierwszej sprzedaży spółki udostępniają do obrotu (tzw. float, czyli część akcji dostępna publicznie) około 10–20%. W przypadku SpaceX takie podejście wiązało się m.in. z bardzo wysoką wyceną: IPO obejmujące 20% spółki o kapitalizacji rzędu 2 bln USD mogłoby silnie zaburzyć rynek.
Tak mały float oznacza też, że duże liczby dotyczące wyceny SpaceX — a także majątku Elona Muska — na razie pozostają w dużej mierze „na papierze”. To zjawisko jest zbliżone do scenariusza, w którym ktoś produkuje dużą liczbę wyjątkowych ciastek, ale do sprzedaży wystawia tylko ich część. Przy ograniczonej podaży rośnie gotowość do płacenia wysokich cen, lecz gdy do rynku trafi więcej sztuk, ceny mogą spaść. Z drugiej strony, jeśli przez dłuższy czas utrzymuje się popyt i zainteresowanie, poziom wyceny może pozostawać wyższy.
Warto też spojrzeć na historyczne zachowanie IPO. Średnia oferta z tej dekady była niżej o 26% od ceny emisyjnej po roku.
### Silny popyt detaliczny i rekordowe przepływy Duża część emocji wokół SpaceX ma związek z tym, że inwestorzy — zwłaszcza indywidualni — „rzucili się” na akcje. SpaceX zanotowało największy dzień netto zakupów detalicznych dla IPO w ostatnich latach: 117,6 mln USD netto zakupów. Wynik ten przekroczył rekord ustanowiony przez Coinbase w 2021 r.
Według danych popyt detaliczny koncentrował się mocno na samej SpaceX: w piątek spółka stanowiła około 56% wszystkich netto zakupów detalicznych. Podobne liczby dotyczą też przepływów obsługiwanych przez Apex Fintech Solutions — firmę zajmującą się rozliczaniem i przechowywaniem aktywów dla brokerów detalicznych. Apex podał, że kupujący traderzy nabyli 2,4 mld USD akcji SpaceX, a sprzedali 1,8 mld USD. Był to jeden z największych netto zakupów, jakie firma kiedykolwiek obsługiwała.
### ETF-y: aktywne portfele też sięgają po SpaceX Na zakupowym „spacerze” nie byli sami inwestorzy detaliczni. W portfelach aktywnie zarządzanych ETF-ów pojawiło się już 40 funduszy holdingujących SpaceX — wskazał analityk ETF Eric Balchunas.
To nowość w tym sensie, że wcześniejsza dyskusja dotyczyła tego, czy większe indeksy potraktują SpaceX priorytetowo. Gdyby tak się stało, największe ETF-y pasywne (śledzące m.in. Nasdaq i S&P 500) byłyby szybko eksponowane na nową spółkę. W przypadku ETF-ów aktywnych nie ma jednak prostych zasad, które automatycznie wymuszałyby zmianę składu. Fundusze aktywne mogą kupować i sprzedawać, kiedy uznają to za stosowne.
### Co dalej: zwiększanie floatu i wejście do indeksów SpaceX ma stopniowo zwiększać float wraz z wygaśnięciem okresu lock-up (czyli ograniczenia związanego ze sprzedażą części akcji po debiucie) oraz kolejnymi rozszerzeniami obecności w kluczowych indeksach.
Spółka ma trafić do Nasdaq 100 około 6 lipca. Oznacza to, że wszystkie ETF-y i fundusze indeksowe śledzące Nasdaq 100 — w tym popularny QQQ — będą musiały kupować akcje. W przypadku Russell 1000 wejście jest oczekiwane w okolicach września lub grudnia.
### Szersze znaczenie: przygotowanie gruntu pod kolejne mega IPO Ponieważ debiut IPO SpaceX przebiegł relatywnie sprawnie, rynek dostaje argument, że możliwe jest przeprowadzenie kolejnych dużych ofert. Wśród kandydatów na tegoroczne mega IPO wymienia się Anthropic i OpenAI.
Jeśli te firmy z obszaru AI również zadebiutują udanie, możliwy jest istotny zwrot w nastrojach i zachowaniu inwestorów — a tym samym w całym rynku akcji.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.