Rynki akcji i obligacji rosną, a ropa spada po ustaleniach USA–Iran ws. pokoju
W poniedziałek na wielu rynkach zapanował wyraźny zwrot w stronę optymizmu: giełdy akcji oraz obligacje mocno zyskały, a ceny ropy spadły o 5%. Inwestorzy odebrali ramowe porozumienie pokojowe USA–Iran jako czynnik, który powinien łagodzić globalne napięcia inflacyjne i zmniejszać potrzebę podnoszenia stóp procentowych.
W Europie wcześniejsze, pozytywne nastroje przełożyły się na mocne wzrosty. Indeks STOXX 600 oraz FTSE Eurofirst ustanowiły nowe rekordy. Na drugi dzień po informacji rynki w Azji, w tym największe parkiety, również rosły, a kontrakty terminowe wskazywały na dalsze zwyżki na Wall Street w przedziale 1,3–2%.
Wczesnym sygnałem z obszaru polityki międzynarodowej było ogłoszenie przez pakistańskiego premiera Shehbaza Sharifa na platformie społecznościowej, że zawarto irańsko-pokojowe porozumienie. Równocześnie Donald Trump poinformował, że w pakcie uwzględniono otwarcie kluczowego Cieśniny Hormuz, choć bez podawania szczegółów. W ramach spotkań w trakcie szczytu G7 we Francji Trump ma spotkać się z przywódcami Bliskiego Wschodu i uczestniczyć w sesji roboczej z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
Iran przekazał, że ruch w Cieśninie Hormuz będzie regulowany przez Iran oraz Oman. Taka formuła może oznaczać istotną zmianę w zasadach swobodnego handlu i sugeruje możliwość wprowadzenia określonych opłat za tranzyt.
Dla rynków wiadomość była korzystna także dlatego, że choć inwestorzy wcześniej w dużej mierze zakładali możliwość porozumienia, to potwierdzenie ustaleń wystarczyło, by przyspieszyć reakcję. W rezultacie notowania ropy Brent zjechały o 5% — do 83 USD za baryłkę. Jest to poziom wyraźnie poniżej majowego szczytu 126,41 USD, choć nadal powyżej 67 USD, gdzie ropa była notowana przed rozpoczęciem wojny pod koniec lutego.
Analityk Saxo Bank John Hardy ocenił, że to porozumienie „jest mniej więcej tak wspierające, jak tylko można” dla rynków. W tym samym kontekście wskazał też na pytanie, co jeszcze mogłoby dodatkowo podkręcić nastroje po niedawnej głośnej ofercie SpaceX, zakończonej rekordową wyceną 75 mld USD.
Spadek cen ropy przynosi też ulgę bankom centralnym, które w tym tygodniu będą podejmować decyzje. Według obserwacji rynku zmniejsza to presję, by zacieśniać politykę w obawie przed wzrostem inflacyjnych oczekiwań napędzanych kosztami energii.
W perspektywie cen ropy Vivek Dhar z CBA powiedział, że oczekuje spadku kontraktów na Brent do 80 USD do końca roku — pod warunkiem, że Cieśnina Hormuz nie zostanie ponownie zamknięta. Jednocześnie wskazał, że taka prognoza zakłada szybki powrót eksportu ropy i produktów rafineryjnych przez cieśninę, co jednak obarczone jest dużą niepewnością związaną z uszkodzeniami infrastruktury naftowej i rafineryjnej.
Tańsza ropa może być szczególnie korzystna dla Japonii — kraju będącego importerem netto energii.
W nocy rynek japoński Nikkei wzrósł o 5%. Giełda w Korei Południowej zyskała 5,2%, a chińskie blue chipy podniosły się o 1,4%. Szeroki indeks MSCI dla akcji Azji i Pacyfiku poza Japonią wzrósł o 2,4%.
W kolejnym tygodniu uwagę inwestorów przykuwają decyzje banków centralnych. W Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Japonii, Australii, Szwajcarii, Szwecji, Norwegii i Rosji będą odbywać się posiedzenia. Za szczególnie prawdopodobne uznaje się podwyżkę stóp w Japonii.
Na środę powszechnie oczekuje się, że Rezerwa Federalna pozostawi stopy na poziomie 3,50–3,75% podczas pierwszego posiedzenia nowego szefa Fed — Kevina Warsh’a. Jednocześnie rynek będzie analizował komunikat, projekcje makroekonomiczne oraz konferencję prasową pod kątem ewentualnych oznak, że Fed może ograniczać nastawienie na łagodzenie polityki. Oczekiwania inwestorów są tym bardziej istotne, że część decydentów coraz twardziej ocenia ryzyko inflacyjne.
John Hardy z Saxo Bank wskazał, że zmiana na stanowisku w największym i najbardziej wpływowym banku centralnym świata może być największą zmianą komunikacji od czasu, gdy na początku 2006 r. Ben Bernanke zastąpił Alana Greenspana. Jego zdaniem strategia komunikacyjna ma być pod Warsh’em zupełnie inna — bank centralny ma trzymać „karty bliżej siebie”.
Inwestorzy szybko obniżyli prawdopodobieństwo podwyżki stóp przez Fed w tym roku. Kontrakty grudniowe lekko wzrosły, ale ruchy wyceny pokazują, że ewentualne zacieśnienie już w październiku jest dziś wyceniane na około 30%.
Równocześnie na rynku obligacji zapanował optymizm. To, że ropa może teraz trwale tanieć, przełożyło się na nadzieję, że ryzyko wzrostu inflacji zmniejszy się. Rentowność amerykańskich obligacji dwuletnich spadła o 6 pkt bazowych do 4,02%. Spadek objął też niemieckie odpowiedniki — rentowność dwuletnich papierów wrażliwych na oczekiwania dotyczące EBC spadła o 4 pkt bazowe do 2,571%, czyli do najniższego poziomu od dwóch tygodni.
Spadek rentowności i ogólna poprawa nastrojów na rynku ryzyka osłabiły dolara. Euro wzrosło o 0,4% do 1,1617 USD, a funt zwiększył kurs o 0,3% do 1,3446 USD. W relacji do jena dolar zachowywał się nieco lepiej, na poziomie 160,00, mimo że japońska waluta pozostaje w trendzie spadkowym — nawet przy oczekiwaniu, że Bank Japonii we wtorek podniesie stopy o 25 pkt bazowych do 1%.
W czwartek rynek oczekuje decyzji Banku Anglii: stopy mają zostać na poziomie 3,75%, a utrzymanie polityki jest zakładane także przez 2026 rok. Zwracana będzie uwaga na to, jak podzielą się głosy w głosowaniu oraz na treść raportu o polityce pieniężnej. Na bieżące dane z Wielkiej Brytanii mogą wpłynąć m.in. odczyty inflacji za maj oraz sprzedaży detalicznej, a także dane o zatrudnieniu za kwiecień. Dodatkowo w czwartek istotny będzie wynik wyborów na stanowisko burmistrza Makerfield — zwycięstwo laburzystowskiego kandydata Andy’ego Burnhama może uruchomić scenariusz rywalizacji o przywództwo z premierem Keirem Starmerem.
Na rynkach surowców spadek rentowności wspierał także złoto, które — jako aktywo niegenerujące odsetek — podrożało o 2,5% do 4 322 USD za uncję. Na rynku kryptowalut bitcoin również zyskał 2,5%, do 65 633 USD.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.