Berkshire Hathaway i Apple: czy Warren Buffett słusznie sprzedał akcje po WWDC?
W pewnym momencie Apple stanowiło aż połowę portfela inwestycyjnego Berkshire Hathaway. To oznaczało, że tak duża koncentracja narażała konglomerat na ryzyko, gdyby w firmie wydarzyło się coś nieoczekiwanego.
Gdy Berkshire zaczęła wyraźniej redukować ekspozycję na Apple, w połowie 2023 roku spółka miała 914 560 382 akcje AAPL. Wówczas notowania wynosiły 193,97 USD za walor, a całkowita wartość pakietu Apple w portfelu Berkshire sięgała 177,39 mld USD.
Dziś Berkshire Hathaway posiada 227 917 808 akcji Apple, a łączna wycena tej pozycji to 66,35 mld USD. Nadal jest to istotny pakiet — około 20% portfela Berkshire — ale daleko mu do wcześniejszej, około 50-procentowej wagi Apple.
Kluczowy kontrast jest jednak taki, że kurs Apple wzrósł o około 50% od momentu, gdy Berkshire zaczęła sprzedawać akcje. Gdyby Buffett utrzymał cały posiadany wtedy pakiet, wartość dzisiejszej pozycji Berkshire w Apple wyniosłaby około 267,34 mld USD, czyli o prawie 90 mld USD więcej.
W kwietniu Buffett przyznał, że sprzedał akcje „za wcześnie”. Sam fakt, że wyraźnie pozbyto się części udziałów przed dalszym wzrostem ceny, może więc wyglądać jak proste „oddanie” zysków. Jednak w praktyce ważniejsze okazuje się, co stało za decyzją o redukcji oraz jak rynek zareagował na to, co Apple pokazało w ostatnim czasie.
WWDC rozczarowało część inwestorów
WWDC to coroczna konferencja Apple, na której firma prezentuje nowe produkty oraz długo oczekiwane aktualizacje. W ostatnich miesiącach i latach inwestorzy i użytkownicy mocno czekali, by Apple mocniej zaangażowało się w rozwój sztucznej inteligencji — zwłaszcza że Siri, gdy trafiło na rynek ponad dekadę temu, była czymś przełomowym, ale jej ograniczenia stały się bardziej widoczne wraz z upowszechnieniem rozwiązań opartych na generatywnym AI.
W tym roku Apple zaprezentowało Siri AI, czyli bardziej zaawansowaną wersję asystenta. Firma opisuje ją jako „profoundly more intelligent, knowledgeable, and capable Siri” i wskazuje funkcje, które mają ułatwiać użytkownikom pracę z treściami: odpowiedzi na pytania dotyczące tego, co jest na ekranie, wyszukiwanie w aplikacjach oraz dostarczanie informacji w czasie rzeczywistym z witryn.
Reakcja rynku nie była jednak entuzjastyczna. Aplikacja nie zdołała wyraźnie zaskoczyć inwestorów i analityków, a dodatkowo Siri AI nie trafi od razu do wszystkich klientów — użytkownicy z Unii Europejskiej i Chin nie otrzymają tej funkcji jesienią. W efekcie akcje Apple zakończyły tydzień spadkiem o ponad 5%.
Dlaczego Buffett bronił redukcji
Buffett wielokrotnie podkreślał, że darzy Apple dużym zaufaniem — jego zdaniem firma i jej zarządzanie pozostają istotne dla portfela Berkshire. Jednocześnie sam mechanizm kontroli ryzyka jest bezwzględny: przy tak wysokiej koncentracji Berkshire staje się niezwykle podatne na ewentualne problemy samej spółki.
W kwietniu Buffett mówił: „Bardzo cieszę się, że to nasz największy holding”, ale jednocześnie dodał, że nie był zadowolony z sytuacji, w której Apple było „niemal całym resztą razem wziętym”. Innymi słowy: nawet przy przekonaniu do firmy, problemem bywa zbyt duża ekspozycja.
Sprzedaż akcji Apple dała Berkshire środki na inne inwestycje. Konglomerat otworzył dużą pozycję w Alphabet — kupując 20 mld USD akcji oraz uzgadniając dodatkowy zakup 10 mld USD w ramach prywatnej oferty. Berkshire zwiększyło też zaangażowanie w akcje Macy’s i Delta Air Lines oraz podniosło udział w The New York Times.
W praktyce zarówno Buffett, jak i nowy CEO Berkshire, Greg Abel, akcentują rolę dywersyfikacji. Nawet jeśli Apple drożeje po redukcji pakietu, sama decyzja o zmniejszeniu ryzyka koncentracji w jednym podmiocie może okazać się racjonalna — szczególnie gdy rynek reaguje chłodno na kluczowe prezentacje produktowe, takie jak to, co firma pokazała na WWDC.
Źródło: nasdaq.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.