Wydatki konsumentów w USA wciąż odporne w maju, mimo zmieniających się wzorców zakupów — Circana
W USA konsumenci kontynuowali zakupy w maju mimo rosnących nacisków ze strony gospodarki. To pokazuje odporność popytu, nawet gdy zmieniają się zachowania zakupowe. W ujęciu całościowym wydatki w handlu detalicznym wzrosły o 1,3% rok do roku, przy jednoczesnym spadku popytu jednostkowego o 1,5%. Wskazuje to na bardziej selektywnych i nastawionych na wartość nabywców — wynika z danych Circana, LLC.
Zaobserwowane w maju wzorce wydatków odzwierciedlały coraz bardziej „kapryśne” zachowania konsumentów. Wpływ miało m.in. opóźnione oddziaływanie podwyższonych kosztów paliw.
W czterotygodniowym okresie zakończonym 30 maja 2026 r. wyniki w poszczególnych segmentach handlu detalicznego były zróżnicowane. Sprzedaż żywności i napojów detalicznie wzrosła o 2,2%, a popyt jednostkowy utrzymał się praktycznie bez zmian (+0,1%), co sugeruje względną stabilność konsumpcji mimo pierwszych oznak wyhamowania.
Non-edible consumer packaged goods (CPG) odnotowały wzrost o 2,3% w ujęciu sprzedaży wartościowej, mimo spadku popytu jednostkowego o 2,1% rok do roku. Z kolei w obszarze artykułów ogólnego przeznaczenia (general merchandise) przychody rosły o 1,2%, ale jednostki sprzedane spadały wyraźniej — o 4,3%. To obraz większej wrażliwości klientów na ceny oraz na to, co postrzegają jako niezbędne.
Marshal Cohen, chief retail industry advisor w Circana, zwraca uwagę, że mimo nieco niższych cen paliw konsumenci zdążyli się dostosować do wcześniejszych, wyższych stawek. Według niego to otworzyło przestrzeń dla popytu „zaległego”. Jak podkreślił, nie osłabiło to również wydatków w okresie Memorial Day — tydzień przyniósł skromny wzrost rok do roku. Jednocześnie zaznaczył, że konsumenci nie są obojętni na ceny: „wygląda na to, że konsumenci przyzwyczaili się do wyższych cen, ale nie są znieczuleni — nadal pozostają bardzo zaangażowani i celowi w tym, jak wydają”.
Mimo stabilnej konsumpcji, presję widać w kategoriach uznaniowych. W szczególności non-edible CPG i general merchandise wykazują słabsze zachowanie w popycie jednostkowym. Największe napięcie dotyczy obuwia i odzieży: widać spadek wolumenów oraz ściskanie cen, co sugeruje silniejszą presję na marże i bardziej ostrożne decyzje zakupowe.
Szczególnie istotne jest też to, że marki własne stanowią teraz 49% przychodów ze sprzedaży odzieży. Oznacza to wyraźne przesuwanie zakupów w stronę tańszych alternatyw i „trade-down” pod wpływem kosztów życia.
W całym handlu detalicznym kluczowym wskaźnikiem na najbliższe miesiące ma być popyt jednostkowy. Jego zmiany mogą najszybciej sygnalizować przegrupowanie priorytetów i potencjalne ograniczanie zakupów w wybranych obszarach.
Mimo coraz bardziej napiętych budżetów konsumenci nadal inwestują w produkty powiązane ze stylem życia i przyjemnością. Segmenty napędzane rozrywką, takie jak gry wideo i zabawki, odnotowały zauważalne wzrosty. Jednocześnie kosmetyki pozostają stabilnym filarem wydatków uznaniowych.
Po stronie zakupów praktycznych widać kontynuację priorytetyzowania potrzeb: do tej grupy zaliczane są m.in. produkty motoryzacyjne, technologia oraz małe urządzenia gospodarstwa domowego. Takie zachowania przypominają wzorce obserwowane w czasie pandemii, ale obecne zmiany wynikają z niepewności ekonomicznej, a nie z obaw zdrowotnych — konsumenci wybierają nowe odpowiedzi na zewnętrzną zmienność.
Cohen podkreślił, że odporność konsumenckich wydatków nie pojawia się automatycznie: „musi zostać uruchomiona”. Zaznaczył, że klienci wciąż są gotowi dopłacać za jakość, ale stają się coraz bardziej selektywni. W połączeniu z otoczeniem „digital-first” (zakupami na pierwszym planie w kanałach cyfrowych) impulsywne zakupy są trudniejsze do podtrzymania. Według niego, szansą jest przełożenie momentów zakupowych na atrakcyjne, nastawione na doświadczenie „destynacyjne”, które łączą przyjemność z oceną wartości.
Źródło: globenewswire.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.