Przejdź do treści
PulsRynku

SpaceX trafia do grona firm o wycenie 2 bln USD — ale czy utrzyma poziom?

Redakcja Puls Rynku · 18 czerwca 2026 14:43

SpaceX dołączył do grona spółek wycenianych na co najmniej 2 bln USD. 12 czerwca firma przeprowadziła ofertę publiczną (IPO), a sesję zamknęła z kapitalizacją rynkową 2,11 bln USD. Tym samym znalazła się na siódmym miejscu w światowym rankingu wartości firm — ustępując miejsca m.in. Nvidia, Alphabet, Apple, Microsoft, Amazon oraz Taiwan Semiconductor Manufacturing.

W dłuższym terminie inwestorzy bardziej patrzą na to, jak szybko SpaceX będzie budować wartość, niż na to, gdzie kurs znajduje się tuż po debiucie. W przeszłości niejedna spółka kończyła fazę „rozgrzania” z czasów premiery, po czym jej notowania traciły impet w okolicach szczytów z dnia IPO, jak miało to miejsce m.in. w przypadku Snowflake i Airbnb pod koniec 2021 r.

Za kierownicą „dzikiej jazdy”: popyt, podaż i mechanizmy finansowe

Na krótką metę kurs SpaceX może zachowywać się bardzo dynamicznie. Wynika to z połączenia silnego popytu, ograniczonej podaży akcji w obrocie oraz zastosowanych rozwiązań „finansowych”. SpaceX pozyskał 75 mld USD, sprzedając 555,6 mln akcji po 135 USD za sztukę. Akcje dostępne dla publiczności określa się mianem „floatu” (czyli części akcji faktycznie w obrocie na rynku).

W przypadku wielu dużych spółek float stanowi większość liczby wyemitowanych akcji, bo zdecydowanie większa część udziałów znajduje się w rękach inwestorów z rynku publicznego, a nie wśród założycieli. Zwykle po IPO obowiązuje też 180-dniowy okres ograniczający sprzedaż akcji przez insiderów (tzw. lockup), aby uspokoić rynek.

W przypadku SpaceX proces ten jest przyspieszany. Firma wdrożyła „accelerated lockup policy” powiązany częściowo z wynikami kursu: jeśli notowania będą szybko rosły, insiderzy mogą uzyskać możliwość sprzedaży wcześniej i po wyższych cenach, aby lepiej zaspokoić rosnące zapotrzebowanie. W połączeniu z zakupami ze strony inwestorów detalicznych, instytucjonalnych oraz funduszy ETF, akcje mogą w krótkim czasie zachowywać się „jak rakieta” — nawet jeśli nie odzwierciedla to rzeczywistej wyceny fundamentalnej.

W praktyce oznacza to, że dla inwestorów z perspektywą pięciu lat lub dłuższą sensowniejsze jest zachowanie ostrożności podczas pierwszej fazy handlu, aby nie kupować kursu napędzanego głównie mechaniką rynku.

Dlaczego wejście do indeksu S&P 500 nie jest przyspieszone

O dodatkowym chłodzącym elemencie dla popytu przypomniał 4 czerwca S&P Dow Jones Indices. Po konsultacjach z zainteresowanymi stronami indeksowy komitet zdecydował, że nie będzie przyspieszał włączania spółek do S&P 500 wyłącznie na podstawie samej kapitalizacji rynkowej.

W efekcie, mimo że SpaceX jest już bardzo dużą firmą pod względem wyceny, musi poczekać co najmniej 12 miesięcy, aby trafić do S&P 500 — i to pod warunkiem spełnienia określonych kryteriów.

Taka decyzja ogranicza popyt ze strony funduszy indeksowych oraz ETF-ów, które śledzą S&P 500. S&P 500 bywa traktowany jak „kotwica” dla przepływów kapitału — dlatego brak przyspieszenia wejścia do indeksu jest dla części inwestorów sygnałem, że rynek może potrzebować więcej czasu na urealnienie wyceny.

Czy SpaceX ma „dokąd dojść” — mimo strat i wciąż wczesnej skali

W liczbach fundamentalnych SpaceX wciąż znajduje się w innej kategorii niż dojrzałe koncerny. Przychody firmy w 2025 r. wyniosły 18,67 mld USD, a wynik netto zakończył się stratą 4,94 mld USD. To nie wygląda jak wycena oparta o to, gdzie spółka jest dzisiaj.

Jednocześnie istnieją argumenty, dla których SpaceX może z czasem „doganiać” swoją kapitalizację. Firma ma praktycznie brak konkurencji na skalę, o jakiej mowa, oraz bardzo duży rynek docelowy.

Morgan Stanley ocenił, że SpaceX może osiągnąć 330 mld USD przychodów w 2030 r., w tym 190 mld USD z obszaru sztucznej inteligencji (AI). Prognoza sięga także dalej — do 3,4 bln USD przychodów w 2040 r., zakładając wzrost związany z segmentami: loty kosmiczne, satelity oraz AI.

W samym „rdzeniu kosmiczno-sieciowym” widać też skalowanie usług Starlink. Sieć satelitów na niskiej orbicie ziemskiej zakończyła 2023 r. z 2,3 mln subskrybentów. W 2024 r. było to 4,4 mln, a w 2025 r.8,9 mln. Jednocześnie średni przychód na użytkownika spadał w miarę rozbudowy sieci i rozszerzania oferty poza podstawowe kontrakty komercyjne i rządowe na odbiorców mieszkaniowych.

Starlink zakończył 2025 r. z 9.600 satelitami szerokopasmowymi i mobilnymi. W okresie między 2023 r. a końcem 2025 r. SpaceX dostarczył 80% masy wysyłanej na orbitę — w tym satelitów, astronautów i innych ładunków.

AI jako możliwy szybszy katalizator niż samo Starlink

W portfelu SpaceX znajdują się też xAI i Grok (model AI), a także platforma społecznościowa X (dawniej Twitter). AI może przynieść szybszy wpływ na przychody niż same tempo rozwoju Starlink.

Jako przykład podawano, że Google (spółka zależna Alphabet) ma płacić SpaceX 920 USD miesięcznie za korzystanie z części infrastruktury AI.

Choć są to pozornie różne biznesy — od trenowania modeli po wynoszenie ładunków w kosmos — SpaceX wiąże je w jedną wizję: budowę sieci satelitów do obliczeń AI zasilanych energią słoneczną. Taki pomysł ma być potencjalnie bardziej efektywną energetycznie alternatywą dla centrów danych na Ziemi. Zwraca się przy tym uwagę, że kosmiczne systemy mogłyby działać w układach zamkniętych, ograniczając potrzebę chłodzenia opartego na dużym zużyciu wody.

Co dalej z wyceną w „klubie 2 bln USD”

Jeśli SpaceX będzie utrzymywał zainteresowanie inwestorów i dalej skalował biznes, nie wyklucza się, że wycena pozostanie na wysokim poziomie lub nawet rozszerzy się poza „klub 2 bln USD”. Spółka może też wzmocnić narrację wynikami finansowymi, rozwijając Starlink oraz monetyzując xAI, co w dłuższym horyzoncie może dostarczać środków na kosztowne projekty o wysokiej intensywności kapitału.

Na razie najważniejsze dla obserwujących rynek będzie to, czy tempo wzrostu i zasady podaży akcji pozwolą utrzymać wycenę — a nie tylko odgrywać rolę emocji związanych z debiutem na giełdzie.

Źródło: finance.yahoo.com

Uwaga: Treść ma charakter wyłącznie informacyjny i NIE stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Opracowanie redakcyjne na podstawie materiału źródłowego — jak powstają nasze newsy.
Udostępnij:X / TwitterLinkedInFacebook

▸ Komentarze (0)

Komentarze pojawiają się od razu. Nick + treść — bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.