Przejdź do treści
PulsRynku

Morgan Stanley: Morgan Wilson spodziewa się, że rajd na amerykańskiej giełdzie rozszerzy się na spółki cykliczne

Newsy rynkowe · 15 czerwca 2026 12:08

Według strategów Morgan Stanleya amerykańskie akcje mogą dostać dodatkowego wsparcia, jeśli inwestorzy zaczną przenosić kapitał do branż cyklicznych — sektorów bardziej wrażliwych na koniunkturę, które w ostatnim czasie pozostawały w tyle na tle spółek „obronnych” oraz szybko rosnących technologii.

Zespół Michaela Wilsona zwrócił uwagę na doniesienia o większym natężeniu ruchu przez Cieśninę Hormuz oraz na sygnały, że presja z trzech stron — stóp procentowych, cen ropy i dolara — może stopniowo słabnąć. Jego zdaniem może to ułatwiać wejście „tańszych” akcji do czołówki na rynku, mimo że dotychczasowa przewaga była mocno skoncentrowana w high-growth techach.

Wilson podtrzymał optymistyczne nastawienie do niedoszacowanych, „niedowiedzianych” wcześniej sektorów cyklicznych, takich jak:

  • consumer discretionary (konsumpcja uznaniowa),
  • transport,
  • regionalne banki.

Jednocześnie wskazał, że mimo ostatniego lepszego zachowania tych segmentów względem indeksu S&P 500, nastroje i pozycjonowanie inwestorów pozostają „bearish and muted” (niedźwiedzie i stonowane).

W ostatnich dniach nadzieje na trwałe porozumienie USA–Iran poprawiły apetyt na ryzyko. S&P 500 jest wciąż tylko około 2% poniżej rekordu. Strategia zespołów analitycznych jest szeroka: zakłada ona, że świeży impet może dotrzeć do globalnej hossy także w Europie, gdzie branże cykliczne mają duże znaczenie w strukturze indeksów.

Niższe ceny energii — według strategów — ograniczałyby ryzyko inflacyjne, a tym samym presję na decydentów banku centralnego Fed, by reagować podwyżkami stóp.

Podobne podejście podtrzymał też Mislav Matejka z JPMorgan Chase & Co., globalny strateg ds. akcji. Stwierdził, że rotacja do spółek cyklicznych jest „na dobrej drodze”, by utrzymać się jako skuteczna strategia do końca roku, o ile napięcia geopolityczne będą się uspokajać, a wyniki spółek i inflacja pozostaną stabilne.

Z kolei Maximilian Uleer z Deutsche Bank AG, szef europejskiej strategii akcji, zamknął transakcję, która faworyzowała amerykańskie notowania względem europejskich. Uznał, że ryzyko polega na tym, iż kluczowe czynniki stojące za przewagą USA — w tym przywództwo technologii i lepsze tempo wzrostu zysków — mogą zacząć tracić na sile.

Wilson odniósł się również do ostatniego cofnięcia na amerykańskim rynku akcji, które było napędzane spadkami w sektorze pamięci półprzewodników. Jego zdaniem wynikało to z wyhamowania tempa momentum zysków, a nie z pogarszania się fundamentalnych danych.

Podkreślił, że podobne korekty są typowe w hossie napędzanej przez wyniki kwartalne, po okresach wyraźnie silnych notowań. Powiedział, że choć w kolejnych tygodniach możliwe są „jeszcze większe zawirowania”, jego przekonanie co do trwającej hossy pozostaje nienaruszone.

Źródło: finance.yahoo.com

Uwaga: Treść ma charakter wyłącznie informacyjny i NIE stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Opracowanie redakcyjne na podstawie materiału źródłowego.
Udostępnij:X / TwitterLinkedInFacebook

▸ Komentarze (0)

Komentarze pojawiają się od razu. Nick + treść — bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.