Wejście SpaceX na Nasdaq może podnieść zainteresowanie inwestorów europeckimi technologiami kosmicznymi
W tym roku europejskie startupy z branży space tech pozyskały ponad 2 mld euro (ok. 2,3 mld USD) z finansowania venture capital. To wynik bliski niemal dwukrotnemu wzrostowi względem łącznej wartości ubiegłorocznej rundy.
Ważnym katalizatorem nastrojów inwestorskich ma być debiut SpaceX na Nasdaq. Spółka zakończyła pierwszy dzień notowań z kapitalizacją przekraczającą 2 bln USD i stała się szóstą największą publiczną spółką w Stanach Zjednoczonych. Zdaniem przedstawicieli europeckiego rynku, samo IPO może przełożyć się na wyraźnie większą skłonność funduszy do stawiania na technologie kosmiczne na skalę globalną.
„Prywatne pieniądze będą chciały zainwestować w kolejnego SpaceX-a” — mówi Thomas Oehl, GP w niemieckim funduszu deep tech Vsquared Ventures. Podkreśla też, że choć w USA widać potencjalnych zwycięzców, Europa ma również firmy, które prowadzą w skali światowej. Zwraca uwagę, że spółki z kosmosu od początku działają w modelu globalnym.
Nowy kapitał ma w dużej mierze trafiać do Europy, gdzie zapotrzebowanie wiążące się z obronnością, kwestiami suwerenności oraz dojrzewającym ekosystemem startupów już wcześniej przygotowało grunt pod wzrost zainteresowania inwestorów.
Według Marka Boggetta, CEO Seraphim Space, IPO SpaceX może też przyciągnąć pieniądze z szerszego spektrum źródeł: od bardziej ogólnych funduszy venture, przez fundusze suwerenne, po firmy private equity. Wraz z sukcesem SpaceX rośnie też postrzeganie kosmosu jako tematu inwestycyjnego — z niszowej technologii przechodzi on do obszaru, którego nie sposób ignorować w portfelach instytucjonalnych.
Boggett wskazuje również na efekt „re-inwestowania” środków: tysiące pracowników SpaceX stały się milionerami, a wielu z nich ma europejskie pochodzenie. Dodatkowo inwestorzy venture, którzy wycofali się z części zaangażowania przy wejściu firmy na giełdę, mogą reinwestować środki z powrotem w segment, który zbudował ich zyski.
Ocenę sektorowych wycen ma zmienić również sam benchmark. Adam Niewiński, współzałożyciel i managing partner holenderskiego OTB Ventures, uważa, że IPO SpaceX nie tylko przedefiniuje sposób patrzenia na branżę, ale też „ustawi” poziomy wartościowania dla space tech.
„[IPO SpaceX] zresetuje wyceny i ustanowi benchmark dla branży space-tech” — podkreśla Niewiński. Jego zdaniem kosmos zacznie być stałym elementem dużych portfeli inwestycyjnych. Zauważa, że rośnie zrozumienie, iż przestrzeń kosmiczna nie jest już wyłącznie domeną science fiction czy zajęciem dla garstki pasjonatów, tylko częścią kluczowej infrastruktury strategicznej.
Rosnąca skala inwestycji i przesunięcie zasięgu poza USA
Wraz z wejściem większej liczby inwestorów w ten segment „siatka” potencjalnych okazji rozszerza się poza Stany Zjednoczone. W ubiegłym tygodniu dwie z najbardziej rozpoznawalnych europejskich spółek z branży space tech — fiński producent satelitów ICEYE oraz niemiecka firma Isar Aerospace zajmująca się wynoszeniem ładunków — zamknęły transakcje opiewające na setki milionów euro.
Jednocześnie Europa zwiększa swój udział w globalnym finansowaniu. W tym roku niemal jedna czwarta wartości transakcji w space tech trafiła do startupów z regionu, podczas gdy rok wcześniej było to 12,5%.
Niewiński wiąże to m.in. z europejską presją na ograniczanie zależności od technologii z USA. „Geopolityka zmieniła się kompletnie w ciągu ostatnich 15 miesięcy” — mówi. W jego ocenie Europa mocno myśli o odporności, a suwerenność staje się potrzebą dostrzeganą przez inwestorów i decydentów. Dodaje, że przestrzeń kosmiczna jest absolutnie krytycznym elementem infrastruktury europejskiej.
Space tech jako wsparcie dla krytycznych systemów
Kosmos wspiera niemal wszystkie kluczowe systemy, na których opiera się współczesne życie: od komunikacji i transakcji finansowych, po prognozowanie pogody i nawigację. W raporcie Europejskiej Agencji Kosmicznej za 2025 r. wskazano, że Europa odpowiada za 10% globalnego publicznego finansowania przestrzeni kosmicznej wobec 60% dla USA.
Obronność jako główny motor inwestycji
Dążenie do ograniczania zależności Europy od amerykańskiego wojska często znajduje się wysoko na liście priorytetów rządów. Boggett twierdzi, że w praktyce to obronność jest głównym powodem, dla którego firmy z branży space tech otrzymują pieniądze.
„Napęd, który mamy teraz, jest zdecydowanie prowadzony przez budżety obronne” — mówi. Wskazuje, że w jego portfelu 80% przychodów pochodzi z obronności. Jego zdaniem procesy zakupowe, które zwykle stanowiły bariery, w ostatnim czasie zostały w dużej mierze „przepłukane”.
Rządy w całej Europie aktywnie kontraktują prywatne firmy z sektora obronnego, w tym takie działające w obszarze kosmosu. Dla inwestorów przekłada się to na większą przewidywalność przyszłych przychodów i popytu, a tym samym redukcję ryzyka.
Boggett uważa też, że space tech to przykład technologii „dual-use”, czyli możliwej do wykorzystania zarówno w celach wojskowych, jak i cywilnych. Choć możliwość komercyjna jest nadal na wczesnym etapie, coraz więcej firm przemysłowych dostrzega jej wartość w momencie, gdy rośnie znaczenie AI.
Jego zdaniem historycznie dane satelitarne wymagały specjalistycznych zespołów do ich interpretacji. Teraz AI coraz częściej potrafi wchłaniać te zestawy danych, ograniczając koszty i tarcie w procesach po stronie korporacji. Boggett ocenia, że w perspektywie 3–5 lat to część komercyjna ma zacząć dominować i osiągnąć 80% przychodów, wyprzedzając segment obronny.
Dlaczego IPO SpaceX ma znaczenie w Europie
Połączenie dążenia do suwerenności, rosnących wydatków obronnych oraz wyłaniającej się szansy komercyjnej sprawia, że space tech staje się dla europejskich VC kluczowym tematem inwestycyjnym. IPO SpaceX pokazuje inwestorom, że „exit” w tej branży jest realny.
To szczególnie istotne w Europie, gdzie założyciele w przeszłości często sprzedawali zbyt wcześnie. Przy większej dostępności kapitału i wyraźniejszym obrazie tego, jak duża może być skala biznesu, podejście zaczyna się zmieniać.
„Kiedy kapitał jest dostępny, pojawia się wolność wyboru” — mówi Oehl. Dodaje, że branża znajduje się w momencie przełomu: coraz więcej osób zaczyna naprawdę wierzyć w kosmos, a europejscy twórcy myślą już odważniej o większej skali przedsięwzięć.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.