CrowdStrike po historycznych wzrostach dokonuje podziału akcji 4:1 – czy to może oznaczać kolejne wzrosty?
CrowdStrike (NASDAQ: CRWD) zadebiutował na publicznym rynku w 2019 roku. Jeśli ktoś kupił akcje w pierwszym dniu notowań i utrzymał je do dziś, wartość inwestycji wzrosła o ponad 1 000% – to bardzo mocny wynik na przestrzeni niespełna siedmiu lat.
W efekcie wzrostu kursu spółka zdecydowała się na podział akcji 4:1 na początku lipca. Sam podział nie zmienia fundamentów firmy, ale często uruchamia dodatkowy entuzjazm na rynku, bo wiąże się z momentem, w którym cena akcji stała się na tyle wysoka, że zarząd uznał rozbicie waloru za zasadne.
CrowdStrike buduje przewagę w cyberbezpieczeństwie
Portfolio CrowdStrike obejmuje rozwiązania zaczynające się od ochrony endpointów, czyli podstawowej funkcji oprogramowania, która ma zabezpieczać punkty styku sieci z niepożądanymi działaniami. Na tym nie kończy się oferta – spółka ma jeszcze 33 dodatkowe moduły, od agentów opartych o sztuczną inteligencję, przez cyberbezpieczeństwo w chmurze, po threat hunting (poszukiwanie zagrożeń).
Firma szacuje, że łącznie rynki, na których działa, mają wartość 149 mld USD.
Według CrowdStrike rozwój cyberbezpieczeństwa przyspiesza również przez wykorzystanie rozwiązań generatywnej AI nie tylko do zwiększania efektywności w biznesie, ale też do identyfikowania i wykorzystywania luk w zabezpieczeniach. W rezultacie analizy rynkowe wskazują na szybkie rozszerzanie się segmentu cyberbezpieczeństwa – do 325 mld USD do 2030 roku. To ma pozostawiać szerokie pole do dalszej ekspansji dla CrowdStrike.
Co mówi spółka o wzroście: rosnący MRR
CrowdStrike mocno koncentruje się na wskaźniku rocznej powtarzalnej sprzedaży (annual recurring revenue), ponieważ lepiej odzwierciedla tempo rozbudowy biznesu subskrypcyjnego niż całkowite przychody. W pierwszym kwartale wartość tego wskaźnika wzrosła o 24% rok do roku do 5,51 mld USD.
Tak szybkie tempo popytu na cyberbezpieczeństwo ma wspierać utrzymanie wzrostu na poziomie dwucyfrowym, choć na dalszy wzrost wartości dla akcjonariuszy wpływa też drugi filar – rentowność.
Rentowność pozostaje wyzwaniem
W ostatnich latach zyskowność CrowdStrike oceniana jest jako słaba. Spółka wiąże to w dużej mierze z bardzo rozbudowanym programem wynagrodzeń w formie akcji. W Q1 CrowdStrike wypłacił ponad 317 mln USD w ramach compensation stock-based.
To około 23% całkowitych przychodów spółki, co wyraźnie obciąża wynik netto. W praktyce oznacza to, że firma jest dopiero „na granicy” rentowności, a kluczowe pytanie dla inwestorów brzmi, czy w kolejnych latach uda się poprawić strukturę kosztów i podnieść zyski.
Jeżeli CrowdStrike zacznie wyraźniej zwiększać rentowność w horyzoncie kilku lat, inwestorzy mogą postrzegać akcje jako atrakcyjne również przed samym podziałem. Jeśli jednak spółka nie przełamie bariery w zyskach, ryzyko utrudnienia kolejnych mocnych zwrotów z rynku rośnie.
Źródło: nasdaq.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.