Przejdź do treści
PulsRynku

Wood Mackenzie: orbitalne centra danych będą kosztować ponad trzy razy więcej niż rozwiązania naziemne, gdy popyt na energię rośnie do 3.700 TWh

Redakcja Puls Rynku · 18 czerwca 2026 12:58

Kolejna fala rozwoju sztucznej inteligencji, szczególnie tzw. AI agents (agenci AI), może według Wood Mackenzie zwiększyć zużycie mocy obliczeniowej na zadanie nawet 10.000–40.000 razy w porównaniu z dzisiejszymi chatbotami. Presja ta sprawia, że część największych firm technologicznych rozważa przeniesienie części centrów danych na orbitę, ale raport zwraca uwagę na wyraźny problem kosztowy.

W 2026 r. globalne zapotrzebowanie centrów danych na energię ma wynieść 460 TWh, co odpowiada połowie całkowitej produkcji energii elektrycznej w Japonii. Wood Mackenzie prognozuje, że do 2030 r. popyt wzrośnie do 1.280 TWh, a do 2040 r. ma sięgnąć 3.700 TWh. Oznacza to wzrost o 703% względem obecnych poziomów, przy tempie 16% rocznie. Na samą strukturę planowanej rozbudowy w pipeline (planowane projekty) największy wpływ mają Stany Zjednoczone i Chiny — razem odpowiadają za 78% globalnego wolumenu projektów w przygotowaniu.

Jednocześnie naziemna rozbudowa napotyka na ograniczenia. Podłączenia do sieci elektroenergetycznych w USA potrafią potrwać nawet do siedmiu lat. Branża boryka się też z długimi kolejkami na sprzęt turbin gazowych aż do 2030 r. W suchych regionach systemy chłodzenia rywalizują o ograniczone zasoby wody, a koszty budowy rosną przez wyższe koszty pracy i materiałów.

Te wąskie gardła — jak ocenia Wood Mackenzie — prowadzą do poważniejszej dyskusji o orbitalnych centrach danych.

Jednak rachunek ekonomiczny „kosmosu” jest jeszcze daleki od wyrównania. Przykładowe orbitalne centrum danych o mocy 1 GW ma kosztować szacunkowo 170 mld USD, czyli ponad trzy razy więcej niż odpowiedni obiekt naziemny. W tej kwocie koszty wyniesienia (launch) oraz budowy i wykorzystania satelitów mają odpowiadać za około 60% całości. Aby orbitalne rozwiązania dorównały kosztowo alternatywom na ziemi, potrzebna byłaby redukcja kosztów o 70%. Raport wskazuje, że byłoby to osiągalne głównie wtedy, gdy utrzyma się historyczny trend wykładniczych spadków kosztów w obszarze wynoszenia ładunków na orbitę.

W tym miejscu raport szuka sygnałów, że ten scenariusz może być realny. Globalna liczba prób orbitalnych startów wyniosła w 2025 r. 324, czyli o 25% więcej niż w 2024 r. Około 70% tych prób realizowały podmioty komercyjne. Jednocześnie koszty wynoszenia spadły już o ok. 90% dzięki zastosowaniu rakiet wielokrotnego użytku w porównaniu z wcześniejszymi odpowiednikami jednorazowymi. W 2025 r. na orbitę trafiło także rekordowe 4.517 satelitów, czyli o 58% więcej niż rok wcześniej, przy czym 87% z nich należało do prywatnych podmiotów.

Wyraźne plany składają SpaceX i xAI, które zapowiedziały wdrażanie rocznie 100 GW orbitalnych mocy obliczeniowych. Ta wartość ma być dziesięć razy większa niż łączny deklarowany „pipeline” wszystkich pozostałych twórców orbitalnych centrów danych na świecie. Jednocześnie podmioty spoza USA odpowiadają za mniej niż 0,5 GW łącznej planowanej zdolności orbitalnej, co pokazuje dużą koncentrację tego rozwijającego się segmentu w firmach z siedzibą w USA. Mimo wyższych kosztów, działania startowe prowadzane przez czołowych pięciu graczy mają przyspieszać między 2027 a 2028 rokiem.

W międzyczasie wydatki na infrastrukturę naziemną nie zwalniają. Anthropic zadeklarowało niedawno przeznaczenie 45 mld USD w ciągu trzech lat na rzecz SpaceX w zamian za dostęp do naziemnego centrum danych Colossus 1 o mocy 300 MW. W ramach uruchomień ma zostać zainstalowanych 220.000 Nvidia GPU.

Wood Mackenzie szacuje też, że łączna skumulowana wartość nakładów inwestycyjnych (capex) w latach 2026–2040 na budowę około 395 GW nowej zdolności naziemnej — w scenariuszu bazowym — wyniesie 9 bln USD.

Robert Liew, Research Director w Wood Mackenzie, podkreśla, że ograniczenia centrów danych na ziemi są realne i nie znikną szybko, ale jednocześnie przeniesienie centrum danych na orbitę kosztuje co najmniej trzy razy więcej. Zwraca uwagę, że ta różnica nie zniknie bez konsekwentnych i dużych postępów w obniżaniu kosztów wynoszenia. Wskazuje również, że prognoza obejmuje 9 bln USD inwestycji w centra danych naziemne do 2040 r., a kapitał trafia tam najpierw.

Raport zaznacza ponadto, że w obecnym założeniach bazowych dotyczących transformacji energetycznej nie uwzględnia się dużej skali orbitalnych centrów danych. Jak podano, żadna gigawatowa (zarówno orbitalna, jak i naziemna) instalacja jeszcze nie istnieje. Wniosek jest taki, że rozbudowa naziemna będzie wynikać z konieczności, natomiast orbitalne centra danych pozostają na razie bardziej „preferencją technologiczną” niż oczywistością kosztową.

Źródło: globenewswire.com

Uwaga: Treść ma charakter wyłącznie informacyjny i NIE stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Opracowanie redakcyjne na podstawie materiału źródłowego — jak powstają nasze newsy.
Udostępnij:X / TwitterLinkedInFacebook

▸ Komentarze (0)

Komentarze pojawiają się od razu. Nick + treść — bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.