Przejdź do treści
PulsRynku

Kevin Warsh reorganizuje działania Fed, ale nie daje wyraźnej wskazówki co do stóp procentowych

Redakcja Puls Rynku · 18 czerwca 2026 01:19

Kevin Warsh rozpoczął kadencję w Fed od podniosłej deklaracji walki z inflacją i zapowiedzi szybkiej przebudowy sposobu działania amerykańskiego banku centralnego. W trakcie dwóch dni posiedzenia polityki pieniężnej brakowało jednak jednoznacznych wskazówek, co te zmiany mają oznaczać dla poziomu stóp procentowych.

Po środowej decyzji Warsh przeszedł test, który inwestorzy postawili mu za szybkością i konsekwencją w podejściu do inflacji. Rynki zareagowały wyraźnie na nowe projekcje urzędników Fed: wielu współpracowników Warsha uznało, że w tym roku konieczne będzie co najmniej jedno podwyższenie stóp, co przełożyło się na wyższe rentowności amerykańskich obligacji skarbowych.

Mimo sygnałów ze strony Fed, Warsh nie wskazał jednak własnej preferowanej ścieżki stóp. Podczas pierwszego posiedzenia na czele Fed ograniczył komunikat po decyzji i ogłosił utworzenie kilku „task forces” (zespołów zadaniowych) zajmujących się polityką pieniężną. Były to jego pierwsze kroki w realizacji szeroko zapowiadanej „zmiany reżimu” w Fed oraz ograniczania — jak twierdził — tych form politycznego przewodnictwa, które w ostatnich latach miały krępować bank centralny.

Seth Carpenter z Morgan Stanley, były pracownik Fed i globalny szef ekonomistów, zwrócił uwagę, że nadal pozostaje wiele pytań. „Zrobił jasne, że jest zaangażowany w sprowadzenie inflacji w dół. Ale nie wydaje mi się, żeby było jasne, dokładnie jak to ma się wydarzyć” — ocenił.

Fed utrzymał stopy procentowe w przedziale 3,5%–3,75%, zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami. Równocześnie jednak 19 członków decyzyjnych nadal zmierzało w stronę potencjalnych podwyżek: dziewięciu z nich zakładało co najmniej jedno podniesienie stóp jeszcze w tym roku. W krótszym niż poprzednio oświadczeniu Warsh i reszta władz Fed zobowiązały się także do „zapewnienia stabilności cen”.

Warsh — mimo że od dawna miał wiele wątpliwości co do praktyk Fed — zachował część tradycji. W swoim przekazie przyznał, że inflacja utrzymuje się na podwyższonym poziomie i że Fed będzie realizować swój mandat, sprowadzając ją w dół.

„Przez pięć lat nie dowieźliśmy celu, a teraz to naprawimy” — powiedział Warsh, odnosząc się do celu inflacyjnego Fed w wysokości 2%. Dodał też, że nie widzi powodów, by rozważać rewizję tego celu, ponieważ inflacji nie udało się jeszcze sprowadzić do poziomu docelowego.

Na rynkach pojawiło się też nowe ustawienie oczekiwań. Według notowań kontraktów na fed funds, inwestorzy wyceniają obecnie dwie podwyżki do końca pierwszego kwartału 2027 — wcześniej, przed czwartkową decyzją Fed, rynek zakładał jedną.

Warsh podkreślił jednak, że przewidywania jego kolegów nie są dla Fed wiążące. Zwrócił uwagę na wysoki poziom niepewności co do tego, jak będzie zachowywać się gospodarka.

Prezydent Donald Trump, który w wyborze nowego przewodniczącego Fed postawił na niskie stopy jako własny test, skomentował środową decyzję o pozostawieniu stóp bez zmian słowami „it's alright, whatever”, a Warsha określił jako „a very good guy”. W ten sposób Warsh zdołał utrzymać w politycznie bezpiecznym miejscu zarówno Biały Dom, jak i Wall Street.

Julia Coronado, założycielka MacroPolicy Perspectives LLC, wskazała, że jeśli ktoś liczył na jastrzębie (hawkish) sygnały, to mógł być zadowolony — ale nie było wiadomo, czy to faktycznie była intencja Fed. Zwróciła uwagę, że Warsh nie powiedział wprost, iż należy podnieść stopy, bo inflacja stanowi problem; zamiast tego zaakcentował, że stabilność cen jest mandatem i Fed ma go realizować.

W stronę zmian: mniej wskazówek i nowe zespoły

Warsh rozpoczął wdrażanie swojej wizji przebudowy Fed, usuwając z komunikatu oraz konferencji prasowej tzw. forward guidance — czyli sygnalizowanie przyszłej ścieżki stóp, zwykle rozważane wtedy, gdy stopy są blisko zera. W podobnym duchu zrezygnował z przedstawienia własnej projekcji stóp w tzw. dot plot (wykresie kropek obrazującym prognozy decydentów).

Najważniejszą zmianą było też ogłoszenie pięciu zespołów zadaniowych. Mają one zbadać m.in. dane wykorzystywane przez Fed do prognoz gospodarczych oraz sposób, w jaki bank centralny realizuje politykę pieniężną.

Warsh zapowiedział aktywne rekrutowanie zarówno ekspertów wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Dodał, że grupy prawdopodobnie przedstawią wyniki do końca roku, co — zdaniem części obserwatorów — ogranicza obawy, że Fed może zostać „przeorany” gwałtownie, w stylu masowych zmian ogłaszanych w poprzednich kampaniach rządowych, które wywołały niepokój w wielu instytucjach działających zwykle w wolniejszym tempie.

Heather Long z Navy Federal Credit Union oceniła, że Warsh trafił w kilka kluczowych oczekiwań. Jej zdaniem „poprzeczka dla Kevina Warsha była niska”, ale spełnił ją, odpowiadając na pytania dotyczące stanowiska Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) i pokazując, że zmiana jest na horyzoncie — przy zachowaniu umiarkowanego tempa i przystępnego sposobu komunikacji.

Źródło: finance.yahoo.com

Uwaga: Treść ma charakter wyłącznie informacyjny i NIE stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Opracowanie redakcyjne na podstawie materiału źródłowego — jak powstają nasze newsy.
Udostępnij:X / TwitterLinkedInFacebook

▸ Komentarze (0)

Komentarze pojawiają się od razu. Nick + treść — bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.