SPAC-y wracają do łask. W tym roku zapowiadana fala dużych IPO tworzy dla firm korzystających z „blank-check” nowe okno możliwości, bo mniejsze podmioty nie muszą rywalizować o uwagę inwestorów z gigantami takimi jak SpaceX, Anthropic czy OpenAI.
– Parada mega-IPO może utrudnić życie mniejszym emitentom, bo ogromne nazwiska przejmują nagłówki, uwagę analityków, instytucjonalne zasoby oraz istotną część dostępnego kapitału – mówi Michael Ashley Schulman z Cerity Partners. – SPAC może otworzyć szybkie „boczne wejście”.
SPAC (spółka specjalnego przeznaczenia) umożliwia wejście na giełdę bez dodatkowego pozyskiwania świeżego kapitału od inwestorów. Ten segment został mocno wyhamowany po boomie z czasów pandemii, gdy setki spółek „blank-check” trafiały na rynek. W wielu przypadkach później trudno było im znaleźć cele do przejęcia, a wyniki po połączeniach rozczarowywały.
SPAC-owe transakcje wracają na tempo
Więcej transakcji SPAC dochodzi do skutku. Na świecie ogłoszono w tym roku 44 połączenia SPAC o łącznej wartości 36,9 mld USD – to wzrost z 33 transakcji o wartości 15 mld USD na tym samym etapie ubiegłego roku.
Jest też sporo niewykorzystanych środków. Według danych SPAC Research, na 17 czerwca 359 SPAC-ów dysponowało 56,8 mld USD kapitału już pozyskanego przez inwestorów, który czeka na wdrożenie.
Najczęściej wskazywanymi obszarami zainteresowań dla tego typu transakcji mają być m.in. energia, obrona, surowce krytyczne, energetyka jądrowa, przestrzeń kosmiczna i kryptowaluty, a także mniejsze firmy międzynarodowe, które chcą uzyskać dostęp do amerykańskich rynków kapitałowych.
SpaceX zapoczątkował falę mega-IPO rekordowym debiutem z ostatniego tygodnia, wycenianym na ok. 1,8 bln USD. Równolegle konkurenci w AI – Anthropic i OpenAI – złożyli poufne wnioski o notowania w USA, które mają pojawić się jeszcze w tym roku, co zapowiada intensywny okres dużych ofert.
Michelle Gasaway ze Skadden Arps podkreśla, że dziś widać większe zainteresowanie transakcjami SPAC niż dwa lata temu. Zwraca uwagę na elastyczność w kwestii czasu oraz łatwiejsze negocjowanie wyceny niż „strzelanie” do oczekiwań zwykłych inwestorów na rynku publicznym.
– To jest atrakcyjne dla firm, które nie chcą konkurować o uwagę w zatłoczonym kalendarzu IPO – ocenia prawniczka.
Alternatywna ścieżka na Wall Street
Gdy Wall Street przygotowuje się na jedne z największych IPO w historii, część ekspertów ostrzega, że niektórzy inwestorzy mogą chwilowo wstrzymać się z decyzjami i czekać na największe debiuty zamiast angażować środki w mniejsze oferty.
– Spodziewam się, że część spółek rozważających klasyczne IPO może zdecydować się na połączenie przez SPAC – mówi Lukas Muehlbauer z IPOX Research. – Istotny czynnik sprzyjający SPAC-om to to, że wciąż istnieje wiele pojazdów, które muszą doprowadzić do transakcji przed rozliczeniem i zwrotem kapitału.
W USA emisja SPAC wyraźnie odbiła w 2025 r. – 145 spółek „blank-check” weszło na giełdę, co było najwyższym rocznym wynikiem od 2021 r. Większość takich wehikułów ma mniej więcej dwa lata na znalezienie celu przejęć, zanim będą musiały zakończyć działalność i zwrócić środki inwestorom.
Równocześnie w 2026 r. (do 15 czerwca) 107 SPAC-ów trafiło na giełdy w USA, wobec 57 w analogicznym okresie rok wcześniej.
Do gry wrócili też znani sponsorzy, w tym Chamath Palihapitiya, określany przez rynek mianem „SPAC king” za głośne transakcje z czasów boomu. Źródło z branży bankowej zwraca uwagę, że rozmowy o możliwych połączeniach SPAC wyraźnie przyspieszyły w tym roku, gdy firmy poszukujące wycen poniżej 3 mld USD coraz częściej rozważają zarówno SPAC, jak i klasyczne IPO jako drogi do wejścia na rynek.
Jednym z ryzyk pozostają wysokie poziomy umorzeń (redemption). W praktyce część transakcji zamyka się wtedy z kwotami niższymi od zakładanych, bo inwestorzy wycofują pieniądze z depozytu zaufania SPAC po ogłoszeniu połączenia.
Przewaga czasowa działa na korzyść firm
Dla spółek planujących debiut giełdowy korzystne warunki mogą utrzymywać się krótko. Niespodziewane zmiany nastrojów na rynku potrafią wywrócić plany nawet wtedy, gdy oferta jest już zaawansowana.
– Jeśli jest sprzyjające nastawienie rynku, SPAC może być bardzo efektywnym sposobem na wejście na giełdę. Potrafi to wydarzyć się w ciągu kilku tygodni, a pozyskanie kapitału może zamknąć się w kilka dni – mówi Andrejka Bernatova, CEO Dynamix, która zebrała ok. 630 mln USD dla SPAC-ów.
Ożywienie widać także w konkretnych projektach. W marcu Controlled Thermal Resources zgodziła się wejść na giełdę poprzez połączenie z SPAC w ramach transakcji wartej 4,7 mld USD, a tajwański producent baterii ProLogium Technology zawarł porozumienie w sprawie blank-check transakcji o wartości 3,8 mld USD.
Bernatova podkreśla, że SPAC daje spółce bardziej przewidywalny tryb wejścia na rynek, gdy firma jest „gotowa”, a warunki rynkowe sprzyjają. Zaznacza też, że silny popyt na rynku IPO może jednocześnie wzmacniać ogólne nastawienie do SPAC-ów.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.