Przejdź do treści
PulsRynku

Biopharma wraca do formy. Rośnie aktywność M&A napędzana „patent cliff” i silniejszym oknem IPO

Redakcja Puls Rynku · 17 czerwca 2026 19:17

Po tym jak 1. kwartał 2026 przyniósł największy kwartał transakcji M&A w USA od sześciu lat, analitycy PwC oceniają, że ekosystem biopharmy „wrócił do pełnego zdrowia”. W raporcie z perspektyw na półrocze wskazano, że łączna wartość dealów w segmencie amerykańskiej farmacji i life sciences w Q1 2026 przekroczyła 65 mld USD, co jest najlepszym wynikiem od czasu 2020 r.

Analitycy zwracają uwagę, że ożywienie było w dużej mierze efektem fali transakcji przekraczających barierę 1 mld USD. Firmy farmaceutyczne coraz częściej szukają sposobów, by różnicować swoje portfele dzięki nowym modalnościom, w tym terapiom z grupy leków agonistycznych receptora GLP-1 (GLP-1RAs), lekom opartym o RNA oraz koniugatom przeciwciało–lek (ADCs).

Kluczowym czynnikiem wzrostu ma być trwający „patent cliff”, czyli najłagodzenie wyłączności i największe dotychczas uderzenie w przywilej monopolu na sprzedaż — odpływ ochrony (LOE) jest określany jako największy w historii dla branży. Wskazuje się też, że odsetek globalnych sprzedaży leków objętych ochroną patentową spadnie do 4% w 2030 r., podczas gdy w 2022 r. było to 12%.

PwC podaje, że wartość przychodów ze sprzedaży leków markowych wchodzących w obszar ryzyka ochrony patentowej to ponad 300 mld USD. To zmusza część firm do przyspieszenia prac badawczo-rozwojowych we własnym zakresie albo szukania uzupełnienia pipeline’u poza organizacją.

Według analityków PwC najbardziej „w dobrym miejscu” dla rynku M&A są dopasowane transakcje obejmujące spółki z segmentu mid-cap oraz działania typu bolt-on (dokupywanie uzupełniających aktywów). Tę logikę dobrze widać w działaniach Eli Lilly. Firma, dysponując gotówką wynikającą m.in. z rosnącej sprzedaży leków na odchudzanie, prowadzi szeroką strategię M&A w 2026 r. Jak dotąd kupiła 10 spółek. Najdroższym przejęciem była transakcja o wartości 7,8 mld USD na zakup spółki Centessa, zajmującej się biotechnologią leków nasennych, przeprowadzona na początku stycznia.

W komentarzu towarzyszącym raportowi Roel van den Akker, główny lider deals dla segmentu farmaceutycznego i life sciences w USA w PwC, stwierdził, że biopharma M&A wchodzi w nową fazę napędzaną w większym stopniu precyzją naukową niż skalą. Dodał, że aktywność w tym obszarze powinna utrzymać się do końca roku, gdy duże podmioty będą domykać luki w ochronie wyłączności.

Ożywienie nie odbywa się w próżni. Na plany transakcyjne wpływają jednocześnie zmiany na arenie geopolitycznej, w tym ramy cenowe Most Favored Nation (MFN), groźby taryf na import farmaceutyków oraz rozszerzenia w negocjacjach związanych z Inflation Reduction Act (IRA).

Kolejny kwartał nie przynosi wyhamowania

Choć raport analizuje wyłącznie Q1, analitycy podkreślają, że również dane za Q2 wskazują na brak wyraźnego spowolnienia. Dwa największe przejęcia w farmacji w drugim kwartale dotyczyły m.in. Sun Pharmy, która przejęła Organon za 11,75 mld USD, oraz GSK, które w czerwcu kupiło specjalistyczną spółkę onkologiczną Nuvalent za 10,6 mld USD.

Na kolejny rok PwC wskazuje, że presja na wzmacnianie pipeline’ów pozostanie jednym z głównych motorów. W szczególności duże firmy farmaceutyczne mają utrzymywać tryb uzupełniania portfeli (portfolio-replenishment) i koncentrować aktywność na obszarach o wysokim wzroście i dobrej marży: kardiometabolizmie i otyłości, immunologii i zapaleniu, onkologii oraz chorobach rzadkich. Premium ma też pozostawać dla radioterapii i leków RNA.

Wzrost M&A idzie w parze z odżywieniem okna IPO

Analitycy wiążą poprawę na rynku przejęć także z powrotem lepszego sentymentu na IPO. W połowie miesiąca Parabilis Medicines zrealizował największe IPO w historii biotechnologii — spółka weszła na Nasdaq z wpływami 670 mln USD. IPO Parabilisa pojawiło się niespełna dwa miesiące po Kailera Therapeutics, rozwijającej terapie na otyłość, które pozyskało 625 mln USD z amerykańskiej oferty publicznej. W momencie debiutu było to największe IPO w historii biotech, a po transakcji Parabilisa ten rekord został pobity dwukrotnie w ciągu dwóch miesięcy.

PwC podkreśla jednak, że nadal istnieją ograniczenia w „strategiach wyjścia” dla biotechów. Analitycy wskazują, że choć okno IPO dla tych spółek powoli się otwiera, wciąż niewiele firm debiutuje na rynku publicznym. IPO wymagają coraz silniejszego potwierdzenia skuteczności w badaniach klinicznych, dlatego część biotechów decyduje się na alternatywne wyjścia z inwestycji.

Jednocześnie spółki, którym udało się wejść na giełdę, radzą sobie dobrze, co widać po sprzyjających wycenach i świadczy o ponownej pewności inwestorów. Napływ kapitału ma też pomagać w przenoszeniu projektów w pipeline w stronę późniejszych etapów rozwoju.

To z kolei przekłada się na wyższe wartości i wolumeny transakcji: bardziej zaawansowane aktywa zyskują większe zainteresowanie, ponieważ duzi kupujący są skłonni płacić więcej za projekty „odryzykowane” i odpowiadające na nadchodzące luki w ochronie patentowej.

Źródło: finance.yahoo.com

Uwaga: Treść ma charakter wyłącznie informacyjny i NIE stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Opracowanie redakcyjne na podstawie materiału źródłowego — jak powstają nasze newsy.
Udostępnij:X / TwitterLinkedInFacebook

▸ Komentarze (0)

Komentarze pojawiają się od razu. Nick + treść — bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.