Przejdź do treści
PulsRynku

Czego można się spodziewać po debiucie SpaceX: spojrzenie na historyczne IPO

Redakcja Puls Rynku · 17 czerwca 2026 14:09

Inwestorski start SpaceX wygląda imponująco. Osoby, które trafiły na akcje w trakcie IPO po cenie 135 USD, są już ponad +50% względem ceny emisyjnej. Natomiast ci, którzy kupili walory w dniu rozpoczęcia notowań w miniony piątek, notują wzrost mniej więcej w przedziale 20–40%.

W tym tygodniu przyglądam się kilku największym i najbardziej „rozdmuchanym” ofertom publicznym z przeszłości, aby zobaczyć, jak w podobnych warunkach zachowywały się akcje w pierwszym roku i w kolejnych miesiącach. Oczywiście każdy debiut jest inny, ale takie porównania często pomagają wyłapać możliwe scenariusze.

Chińska spółka technologiczna, Alibaba (BABA)

Najbliższe podobieństwo do debiutu SpaceX widzi się w przypadku Alibaba Group Holding (NYSE: BABA), które weszło na giełdę we wrześniu 2014 roku. Obie spółki były mocno wyczekiwane przez rynek, miały rozpoznawalnych założycieli — w przypadku SpaceX jest to Elon Musk, a w przypadku Alibaba Jack Ma — i obie pobiły rekordy kwot pozyskanych w czasie IPO.

Różnice są jednak istotne. Po pierwsze, kapitalizacja SpaceX jest około 10 razy większa niż wielkość oferty IPO Alibaba. Po drugie, Alibaba była w momencie wejścia na rynek spółką generującą zyski, natomiast SpaceX pozostaje nierentowna z uwagi na duże inwestycje i wydatki nastawione na wzrost.

W pierwszym roku notowań Alibaba zakończyła jednak okres bez wyraźnego wzrostu — kurs w ujęciu rocznym był bliski zera względem ceny IPO. Osoby, które kupiły w samym IPO, oraz ci, którzy weszli jeszcze w pierwszym miesiącu notowań, mieli zauważalne zyski w kolejnych miesiącach, ale później trend osłabł. Z perspektywy dnia startu notowań (9/14/2014) inwestorzy ponosili straty rzędu 20% lub więcej. W tym czasie indeks S&P 500 (SPX) był w dużej mierze stabilny.

Media społecznościowe, Meta (META)

Podobieństwo można też dostrzec w debiucie Meta Platforms Inc (NASDAQ: META), które na giełdzie funkcjonowało wtedy jako Facebook. IPO odbyło się w maju 2012 roku. W obu przypadkach chodziło o spółki z charyzmatycznymi twórcami (Mark Zuckerberg dla Meta), a ich biznesy należały do największych segmentów w branży — dla Meta był to rynek social media, a dla SpaceX sektor związany z podbojem kosmosu. Do tego, podobnie jak w przypadku SpaceX, debiut Meta przyciągnął bardzo dużą grupę inwestorów detalicznych.

Tu znowu jednak kluczowa różnica dotyczy rentowności: Meta startowało na giełdzie jako spółka zyskująca, podczas gdy SpaceX pozostaje nierentowna.

Pierwszy rok notowań Meta okazał się dla wielu uczestników debiutu rozczarowujący. Inwestorzy, którzy weszli po cenie IPO, stracili około 30% swojej inwestycji. Dla porównania, przy założeniu alternatywy w indeksie SPX (S&P 500) w tym samym okresie można by zyskać około 30%. Z czasem jednak Meta wypracowało wyraźny zwrot — od debiutu w 2012 roku kurs wzrósł niemal o 1.500% względem ceny IPO, co oznacza ponad 20% rocznie w ujęciu rocznych stóp zwrotu.

Wyróżniki z historii: Tesla, Rivian i Visa (TSLA, RIVN i V)

Na przestrzeni ostatnich dekad pojawiały się jeszcze inne głośne debiuty. Tesla (NASDAQ: TSLA) rozpoczęła notowania w czerwcu 2010 roku. Pierwszy rok był tam bardzo zmienny, ale inwestorzy i tak zarobili ponad 50% w porównaniu do indeksu SPX, który dał w tym czasie ok. 20%.

Rivian Automotive (NASDAQ: RIVN) pokazuje, jak może wyglądać „odwrócenie” po początkowym zachwycie rynku. Spółka zaczęła notowania w listopadzie 2021 roku i początkowo szybko poszybowała w górę, ale w ciągu kilku miesięcy kurs wyraźnie osłabł. W efekcie inwestorzy, którzy kupili na początku, byli w skali roku na stracie przekraczającej 60%. Aktualnie akcje Rivian handlują około 80% niżej niż wynosiła cena IPO.

Visa (NYSE: V) zadebiutowała w marcu 2008 roku. Wtedy była to największa oferta publiczna w historii w tamtym okresie. Visa już wtedy była liderem rynku. Debiut przypadł na czas kryzysu finansowego, gdy S&P 500 stracił w kolejnym roku około 40%, ale w przypadku Viży wyniki były relatywnie dobre: inwestorzy kupujący w cenie IPO zyskali ponad 20%, a ci, którzy weszli w pierwszym dniu notowań, w ujęciu rocznym byli blisko zera.

Wnioski z porównania

Nie da się wyciągnąć twardych wniosków na podstawie niewielkiej liczby przypadków, ale to porównanie pokazuje, jak szeroki bywa wachlarz scenariuszy dla dużych, głośno zapowiadanych IPO. Z jednej strony, w wielu historycznych przypadkach spółki traciły na wartości w pierwszym roku — a dla części inwestorów lepszym wyborem był po prostu indeks S&P 500. Z drugiej strony, rozpiętość wyników jest duża: debiut Tesli (TSLA) zakończył pierwszy rok dla inwestorów zyskiem przekraczającym 40%. W dłuższym terminie Tesla okazała się jeszcze bardziej spektakularna — kurs wzrósł o ponad 35.000% od ceny IPO, co w ujęciu rocznym daje ponad 40% od 2010 roku.

Źródło: finance.yahoo.com

Uwaga: Treść ma charakter wyłącznie informacyjny i NIE stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Opracowanie redakcyjne na podstawie materiału źródłowego — jak powstają nasze newsy.
Udostępnij:X / TwitterLinkedInFacebook

▸ Komentarze (0)

Komentarze pojawiają się od razu. Nick + treść — bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.