Morningstar: akcje SpaceX są istotnie przewartościowane, możliwa wyraźna korekta
SpaceX przeżywa ostatnio bardzo dynamiczny okres na giełdzie po rekordowym IPO. Kurs spółki rósł dalej po debiucie, a część inwestorów porównuje ten etap do kryptowalutowego motta „to the moon”. Jednak nie wszyscy widzą tu bezpieczny scenariusz na dalszą metę.
Morningstar przeprowadził analizę finansów i perspektyw rozwoju SpaceX i wydał jednoznaczną ocenę: akcje są „znacząco przewartościowane”. Według wyceny Morningstara wartość spółki to 63 USD za akcję. To około 70% mniej niż kurs SpaceX widoczny w połowie dnia 16 czerwca 2026 r.
Wycena powstała na bazie modeli zdyskontowanych przepływów pieniężnych (DCF) z prawdopodobieństwem różnych scenariuszy. Co ważne, w dwóch z trzech wariantów Morningstar założył dużą „przychylność” dla spółki. Przykładowo analitycy przyjęli, że Starship – rakieta wielokrotnego użytku – pozwoli realizować wiele startów w tygodniu, a firma zdoła zbudować oraz skomercjalizować kosmiczne centra danych dla sztucznej inteligencji.
Analityk Nicolas Owens, odnosząc się do dnia IPO, wskazywał, że na wyniki kursu w krótkim okresie wpłynęło kilka czynników: „niewielka początkowa pływalność” akcji wspierana przez niemal wszystkie banki inwestycyjne, duży popyt inwestorów na inwestycje w infrastrukturę AI oraz bezprecedensowa ścieżka do włączenia w indeks Nasdaq-100 zaledwie 15 dni sesyjnych po debiucie. Owens zaznaczał też, że akcje mogły „wznosić się jeszcze wyżej – przynajmniej przez pewien czas”.
Równocześnie podkreślił, że najbliższe miesiące mogą być trudne, gdy prywatni wczesni inwestorzy i pracownicy uzyskają możliwość sprzedaży swoich udziałów.
Wątpliwości dotyczą też ładu korporacyjnego. Mark Hulbert zwracał uwagę, że po „mega-IPO” inwestorzy powinni pamiętać, iż „większe nie zawsze oznacza lepsze”. Odwoływał się do badań pokazujących, że spółki o największych kapitalizacjach historycznie często osiągały gorsze wyniki niż S&P 500.
Ryzyko związane z działalnością Starlink i konkurencją
Największym źródłem pieniędzy SpaceX pozostaje Starlink – satelitarna usługa internetu. Wkrótce ma jednak pojawić się silniejsza konkurencja ze strony Amazona. Andy Jassy, szef Amazon, mówi, że projekt Leo ma oferować przewagi w zakresie wydajności i kosztów względem Starlink.
Dodatkowo rosną ryzyka governance. Elon Musk kontroluje około 82% głosów przy akcjach zwykłych. W praktyce oznacza to, że ma on dużą swobodę w podejmowaniu decyzji, nawet jeśli nie przekładają się one korzystnie na interesy pozostałych akcjonariuszy.
Istotna obawa dotyczy tego, że Musk mógłby doprowadzić do dużych przejęć – potencjalnie także z udziałem Tesli (NASDAQ: TSLA). Tego typu „mega-transakcje” mogą uderzać w inwestorów z dwóch powodów: po pierwsze, spółka prawdopodobnie musiałaby wyemitować duże pakiety nowych akcji, co prowadziłoby do rozwodnienia wartości istniejących udziałów; po drugie, integracja z innymi podmiotami może okazać się skomplikowana i ostatecznie pogorszyć sytuację SpaceX.
Co mówią najbardziej optymistyczne scenariusze
Morningstar przygotował też najbardziej korzystny scenariusz wyceny – 154 USD za akcję. Na tym tle Oppenheimer, należący do najbardziej byczych domów analitycznych, wskazuje cel na poziomie 190 USD za akcję.
Obie te wartości są jednak – odpowiednio o ok. 28% i 12% – poniżej kursu SpaceX widocznego w połowie dnia we wtorek.
Chociaż możliwości biznesowe SpaceX są oceniane jako imponujące, a wizja spółki – jako ambitna, Morningstar uważa, że rynek wycenia akcje tak, jakby wszystko miało potoczyć się bez zakłóceń. W realnym świecie taki układ rzadko bywa trwały, co przekłada się na ryzyko wyraźnej korekty kursu, gdy ujawnią się czynniki związane m.in. z podażą akcji po okresach lock-up oraz decyzjami o kierunkach rozwoju spółki.
Źródło: nasdaq.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.