Przejdź do treści
PulsRynku

Ponowne groźby taryfowe Trumpa podbijają obawy o inflację i mogą skłonić Fed do działania już jutro

Redakcja Puls Rynku · 16 czerwca 2026 17:26

Spadek cen ropy po doniesieniach o ramach pokojowych między USA a Iranem przez chwilę wyciszył obawy inflacyjne, ale nowe groźby taryfowe Donalda Trumpa ponownie wciągnęły Rezerwę Federalną w temat przyszłej ścieżki stóp procentowych. W efekcie jutro, gdy Fed ma podjąć decyzję, rynki zastanawiają się nie tyle nad samym ruchem stóp, ile nad tym, jak jastrzębie (haukish) okażą się komunikaty banku centralnego.

Brent zszedł poniżej 80 USD za baryłkę po informacjach, że amerykańsko-irańskie ustalenia mogą szybko doprowadzić do ponownego otwarcia Straż Hormuskiej cieśniny (Strait of Hormuz) — kluczowego szlaku żeglugowego dla dostaw energii. Inwestorzy pozytywnie zareagowali na te wieści, bo koszty energii odgrywają dużą rolę w tym, jak kształtują się inflacja konsumencka i inflacja producencka.

Szybko pojawiła się jednak zmiana narracji. Trump skierował uwagę z powrotem na cła, co od razu uruchomiło obawy, że koszty importu mogą wzrosnąć w momencie, gdy Fed będzie aktualizował prognozy dotyczące dalszych decyzji o stopach. Dla banku centralnego, który i tak stara się opanować uporczywość inflacji, takie wyczucie czasu mogło być — zdaniem wielu obserwatorów — szczególnie niekorzystne.

Fed już wcześniej patrzył na problem inflacji

Przez dużą część 2026 roku inwestorzy dyskutowali, kiedy Fed może zacząć obniżać stopy. Gdy inflacja rosła, debata przesunęła się w stronę scenariusza odwrotnego: możliwego podwyższania kosztu pieniądza.

3 czerwca prezes oddziału Fed w Dallas Lorie Logan ostrzegła, że bank centralny może potrzebować podniesienia stóp jeszcze później w 2026 roku, aby przywrócić inflację do celu 2%. Logan podkreśliła, że polityka pieniężna może być „neutralna, a być może nawet nieco zbyt luźna”, mimo że inflacja utrzymuje się powyżej celu. Wskazywała też na mocne tempo wzrostu gospodarczego i solidne wyniki przedsiębiorstw jako dowód, że popyt nadal pozostaje na tyle wytrzymały, by utrzymywać presję cenową.

Te uwagi są istotne, bo pokazują, w którym kierunku myślenia część Fed już wcześniej zmierzała, zanim ponownie wróciły kwestie związane z cłami. Jutro Fed rozpoczyna posiedzenie przy inflacji nadal wyższej niż cel, a decydenci są podzieleni co do tego, co dalej.

Reuters informował, że część członków Fed może nawet uwzględniać w zaktualizowanych prognozach „dot plot” (wykresie punktowym z medianą oczekiwań co do stóp) przyszłe podwyżki stóp, które mają zostać opublikowane po jutrzejszym spotkaniu.

Cła mogą zniwelować korzyści z tańszej ropy

Spadek cen ropy zwykle działa na inflację w korzystny sposób: obniża koszty transportu, produkcji i energii. Wydawało się, że porozumienie w sprawie Iranu ma dostarczyć właśnie tego „wsparcia” dla inflacji — ropa wyraźnie zniżkowała wraz z postępem rozmów, a rynek zakładał zwiększenie globalnej podaży energii.

Jednocześnie mechanizm ceł działa odwrotnie. Gdy rosną taryfy, importowane towary stają się droższe. Część kosztów firmy mogą częściowo przejmować, ale konsumenci zazwyczaj i tak ponoszą przynajmniej część różnicy w formie wyższych cen.

To stawia Fed w trudnym położeniu. Problem nie polega wyłącznie na tym, że cła automatycznie wywołują „ucieczkę” inflacji, ale na niepewności: banki centralne nie lubią ryzyka, że zostaną „z tyłu” w reakcji na zmieniające się ceny. Jeśli uznają, że cła mogą ponownie rozpalić presję cenową w drugiej połowie roku, mogą uznać, że dziś trzeba utrzymać bardziej jastrzębi ton.

Rynek może jednak niedoszacowywać ryzyka

Mimo to podwyżka stóp jutro pozostaje mało prawdopodobna. Większość ekonomistów nadal oczekuje, że Fed utrzyma stopy bez zmian, a rynki wyceniają to na 100% jako najbardziej prawdopodobny scenariusz.

Mimo wszystko inwestorzy powinni zwrócić uwagę na aktualizowane projekcje Fed oraz wypowiedzi przewodniczącego Kevina Warsha. Jak informowano, decydenci coraz intensywniej ważą, czy ryzyko dla inflacji przeważa nad obawami o spowolnienie wzrostu.

Najważniejsza może nie być decyzja jutro, tylko sygnał na drugą połowę 2026 roku. Jeśli cła staną się większym elementem obrazu inflacji, dyskusje o obniżkach stóp mogą szybko ustąpić miejsca rozmowom o podwyżkach.

Kluczowy wniosek

Przed jutrzejszym posiedzeniem inwestorzy mieli w głowie scenariusz, w którym spadająca ropa i łagodzenie napięć geopolitycznych będą działały na rzecz obniżenia obaw o inflację. Ponowne groźby taryfowe Trumpa mogą jednak skomplikować ten obraz.

Samo podwyższenie stóp jutro wciąż nie jest głównym scenariuszem, ale prawdopodobieństwo bardziej jastrzębiej interpretacji perspektyw stóp wydaje się rosnąć. Ostrzeżenie Logan, że stopy mogą wymagać ruchu w górę, było zresztą obecne już wcześniej — zanim cła wróciły w centrum debaty.

Ostatecznie większym punktem obserwacji powinno być nie to, czy Fed zmieni stopy jutro, lecz czy bank centralny zacznie sygnalizować ponowny wzrost ryzyk dla inflacji. Jeśli taki sygnał się pojawi, oczekiwania wobec kolejnych obniżek mogą szybko słabnąć, a rynek może znowu dostosowywać swoje wyceny.

Źródło: finance.yahoo.com

Uwaga: Treść ma charakter wyłącznie informacyjny i NIE stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Opracowanie redakcyjne na podstawie materiału źródłowego — jak powstają nasze newsy.
Udostępnij:X / TwitterLinkedInFacebook

▸ Komentarze (0)

Komentarze pojawiają się od razu. Nick + treść — bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.