Spółka Procter & Gamble (PG) znajduje się obecnie w okolicach 149,61 USD za akcję. Jej notowania w krótszym terminie wyglądają lepiej: kurs wzrósł o 2,1% w skali tygodnia oraz o 5,7% w ujęciu miesiąca. Jednocześnie w perspektywie 12 miesięcy zwrot jest ujemny i wynosi -4,0% — to zestawienie często skłania inwestorów do porównywania świeżego tempa wzrostu z tym, jak zachowywały się wyniki w dłuższym okresie.
W wycenie spółki zastosowano dwa podejścia: model zdyskontowanych przepływów pieniężnych oraz analizę ceny do zysku (P/E).
## Podejście 1: wycena metodą DCF (zdyskontowane przepływy pieniężne)
Model DCF szacuje wartość akcji, prognozując przyszłe przepływy pieniężne i dyskontując je do bieżącej wartości przy założonej stopie zwrotu wymaganej przez inwestorów. W przypadku Procter & Gamble wykorzystano dwuetapowe podejście oparte o free cash flow do kapitału własnego (FCFE).
W modelu punkt odniesienia stanowi wolny przepływ pieniężny za ostatnie 12 miesięcy w wysokości ok. 15,6 mld USD. Analityczne prognozy free cash flow obejmują kolejne lata, a następnie wartości są ekstrapolowane. Do 2035 r. projekcja ma osiągnąć ok. 21,3 mld USD free cash flow, przy czym każdy rok jest dyskontowany do dzisiejszej wartości.
Po zsumowaniu zdyskontowanych przepływów oraz wartości rezydualnej (terminal value) otrzymano szacunkową wartość wewnętrzną na poziomie ok. 186,75 USD za akcję. W zestawieniu z bieżącą ceną ok. 149,61 USD oznacza to wycenę na poziomie około 19,9% poniżej tego, co sugeruje model — w tym ujęciu akcje są więc traktowane jako niedoszacowane.
## Podejście 2: cena do zysku (P/E)
W przypadku spółek generujących zyski wskaźnik P/E (cena do zysku) pozwala ocenić, jak rynek wycenia każdy dolar bieżących zysków. „Normalny” poziom P/E zależy od oczekiwanego wzrostu oraz postrzeganego ryzyka: wyższy wzrost lub niższe ryzyko zwykle wspierają wyższe mnożniki, a niższy wzrost lub wyższe ryzyko — niższe.
Procter & Gamble notuje obecnie P/E na poziomie ok. 21,34x. Dla porównania średnia dla branży „Household Products” wynosi ok. 17,13x, a średnia dla grupy rówieśniczej to ok. 25,26x.
Dodatkowo wyliczono wskaźnik „Fair Ratio” dla P/E na poziomie 22,36x, czyli oszacowanie, jaki P/E jest „racjonalny” po uwzględnieniu m.in. tempa wzrostu zysków, marż, profilu branżowego, kapitalizacji oraz ryzyka.
Ponieważ bieżące P/E 21,34x jest nieco poniżej 22,36x, wskaźnikowo spółka również wypada jako modestly undervalued (umiarkowanie niedoszacowana) w tym ujęciu.
## Jak mogą wyglądać różne scenariusze wyceny
W innym podejściu inwestycyjnym warto patrzeć na wycenę przez pryzmat scenariusza: te same założenia dotyczące wzrostu przychodów, marż i przyszłych wyników mogą prowadzić do wyraźnie różnych wartości „uczciwej” (fair value) — a potem do różnej oceny, czy obecna cena jest atrakcyjna.
W przypadku Procter & Gamble przedstawiono dwa skrajne warianty:
- Byczy (Bull Case): fair value 150,00 USD, co przy kursie 149,61 USD daje różnicę około 0,3% na korzyść scenariusza (lekko niedowartościowane). Założenie wzrostu przychodów w tym wariancie to 8,09%. Scenariusz wskazuje na cofnięcie kursu z okolic 175 USD do mniej więcej 140 USD i argumentuje, że akcje mogły wpaść w obszar wyprzedania, pozostając w pobliżu wyceny wynikającej z tego modelu. Jako wsparcie dla stabilności zysków podkreślana jest szeroka oferta marek w segmencie dóbr konsumenckich, wysokie marże brutto i netto oraz globalna skala działalności. Zwraca się też uwagę na podwyższoną sprzedaż przez insiderów i wyższy poziom dźwigni jako czynniki do obserwacji.
- Niedźwiedzi (Bear Case): fair value 121,06 USD, co przy kursie 149,61 USD oznacza różnicę około 23,6% na niekorzyść inwestora (przeszacowanie w tym scenariuszu). Założenie wzrostu przychodów to 3,32%. Wariant ten podkreśla „szeroki moat” spółki, wysokie marże operacyjne i dobrą jakość kredytową, ale ocenia jednocześnie, że wynik jakości i tempa wzrostu wypada 9,5 na 17 w ujęciu łączącym te dwie miary. W scenariuszu zakłada się skromniejsze prognozy wzrostu przychodów i EPS (zysk na akcję). Wycena opiera się na mieszance metod, w tym DDM (dywidendowy model dyskontowy), DCF oraz kilku historycznych mnożnikach, uzupełnionej symulacjami Monte Carlo — finalnie jako bardziej adekwatną wartość wskazuje 121,06 USD.
Oba podejścia, choć oparte na różnych założeniach, prowadzą do jednego wniosku praktycznego: przy obecnej cenie 149,61 USD ocena atrakcyjności zależy przede wszystkim od tego, jak inwestorzy oceniają tempo wzrostu przychodów i trwałość marż w kolejnych latach. Jeśli wzrost będzie bliższy wariantowi byczemu, spółka może wyglądać na bliską wartości godziwej; jeśli jednak tempo okaże się bliższe scenariuszowi ostrożnemu, bieżący kurs może odzwierciedlać wyższą wycenę niż sugerują modele.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.