Błąd w handlu złotem: kopalnie zaczęły zachowywać się jak „meme stocki”
Złoto przez lata było dla wielu inwestorów narzędziem „bezpieczniejszego zakotwiczenia” portfela: sposobem na ograniczenie wahań, schronieniem w okresach niepewności geopolitycznej i źródłem relatywnie stabilnych zysków. Brian Laks inwestuje w spółki z branży złota od ponad dekady, jednak w pewnym momencie ten schemat przestał działać.
Jak podkreśla, za zmianą podejścia stało się to, że złoto „nie zachowuje się już tak samo jak 10 lat temu”. Po tym, jak w ubiegłym roku ceny kruszcu — wraz z notowaniami powiązanych spółek — zaczęły handlować jak „meme stocki” (spółki silnie reagujące na nastroje rynkowe), Laks rozpoczął cięcie ekspozycji Old West Investment Management na ten segment.
Do rotacji z kopalń złota podobnie podchodzą inne firmy zarządzające aktywami. W tym gronie są Tuttle Capital Management oraz Purpose Investments Inc., które przesuwają kapitał w inne obszary rynku akcji.
W tle inwestorskiej ostrożności stoi trwający konflikt z Iranem oraz eskalujące emocje w obiegu medialnym. Rynki akcji reagują nerwowo na wahania nastrojów i doniesienia, a inwestorzy szukają stabilizacji. Jednak złoto — zamiast konsekwentnie realizować rolę bezpiecznej przystani — wyraźnie słabło od początku konfliktu.
Na tym tle pojawiają się także wahania samego sentymentu do branży kopalń. Indeks notowany na NYSE, śledzący spółki wydobywcze, spadł o 31% od końca lutego, podczas gdy S&P 500 zyskał w tym samym okresie 8%. Dodatkowo akcje kopalń reagowały spadkami na wiadomości o zaostrzaniu konfliktu w regionie, by szybko odbijać w momencie, gdy nagłówki sugerowały łagodzenie napięć.
W tym tygodniu obserwowano taką sekwencję ruchów: w środę kopalnie spadły o 4,8% po tym, jak Donald Trump zapowiedział powrót do uderzeń na Iran i atak „bardzo mocno”. Po odwróceniu stanowiska przez prezydenta — który w związku z postępem w negocjacjach pokojowych anulował plan nalotów — kolejne sesje przyniosły odbicie. Ostatecznie w piątek kursy spółek wzrosły o 3,6% po doniesieniach, że USA i Iran coraz bliżej są zawarcia tymczasowego porozumienia pokojowego.
Jeszcze na początku roku Tuttle Capital miała około 15% aktywnie zarządzanego funduszu w akcjach powiązanych ze złotem i srebrem. Od rozpoczęcia wojny firma zmniejszyła tę ekspozycję do 5% — mówi CEO Matthew Tuttle. Jednocześnie spółka próbowała ograniczać wahania, korzystając z tzw. strategii HALO (high asset and low obsolescence), czyli podejścia do biznesów mniej narażonych na zakłócenia ze strony nowych narzędzi AI.
Inflacja i koszty jako dodatkowy ciężar
Klasyczny problem w inwestowaniu w spółki wydobywcze złota polega na tym, że sam surowiec jest postrzegany jako aktywo trudne do jednoznacznego prognozowania. Jego wartość jest silnie uzależniona od nastrojów inwestorów oraz czynników makroekonomicznych, takich jak stopy procentowe i oczekiwania inflacyjne.
W tym roku kursy spółek złotowych były dodatkowo obciążane przez wyraźny wzrost cen energii oraz rosnące obawy, że inflacja zmusi Fed do podwyżek stóp procentowych. Dla złota i innych aktywów nieniosących oprocentowania byłoby to czynnikiem negatywnym. Zwyżki cen oznaczają też wyższe koszty wejścia dla producentów.
Część inwestorów zaczęła więc podejmować decyzje w oparciu o scenariusze inflacyjne. Chris Mancini, zarządzający portfelem w Gabelli Gold Fund, zwraca uwagę, że w praktyce instrument złotowy bywa wykorzystywany bardziej do stawiania zakładów na krótkoterminowe ruchy stóp procentowych niż jako długoterminowe zabezpieczenie. Zaznacza też, że w ostatnich trzech miesiącach nie obserwował wyraźnych napływów ani odpływów w funduszu.
Ktoś czeka, ktoś sprzedaje
Mimo że część uczestników rynku wstrzymuje się z decyzjami, część zarządzających realizuje zmniejszanie zaangażowania. Po napływach na początku roku VanEck Gold Miners ETF zanotował trzy kolejne miesiące odpływów od momentu wybuchu wojny. Andrew Musgraves, menedżer produktu w VanEck, wskazuje, że po okresie dużych wzrostów spółki złota stały się łatwe w „upłynnieniu” — a to ułatwia realizowanie redukcji pozycji.
Kiedy kopalnie przestały być defensywne
Proces przekształcania spółek złotowych w aktywo o profilu „risk-on” rozpoczął się w 2025 roku. Po latach słabszego zachowania wobec szerszego rynku, cena kruszcu zaczęła rosnąć w tempie przypominającym ruchy widoczne w walorach meme. Wsparciem były m.in. słabszy dolar i rosnący popyt ze strony banków centralnych.
W ubiegłym roku złoto zyskało 65%, a indeks NYSE śledzący kopalnie złota wzrósł o 155% — to największy roczny skok odnotowany w historii. Akcje spółek takich jak Newmont Corp., Barrick Mining Corp. i Agnico Eagle Mines Ltd. rosły w tym okresie co najmniej o 116%. Równolegle wyniki tych firm również poprawiały się w znaczącym stopniu, m.in. dzięki temu, że koszty pozostawały pod kontrolą.
Rotacje w kierunku innych sektorów
Purpose Investments utrzymuje część pozycji w dużych operatorach wydobywczych o niskich kosztach, m.in. w Barrick, ale jednocześnie — według Derek Benedeta, zarządzającego portfelem — przesuwa się w kierunku akcji z sektora użyteczności publicznych, szukając „schronienia”. Tuttle Capital natomiast zwiększył ekspozycję na energię i użyteczności o 5 punktów procentowych, argumentując, że takie obszary są mniej podatne na zakłócenia ze strony AI.
Old West kieruje z kolei środki w spółki powiązane z miedzią oraz gazem ziemnym, ponieważ ich surowce są wykorzystywane w centrach danych i, zdaniem Laks, mogą zyskać na boomie związanym z rozwojem AI.
Benedet zaznacza, że zainteresowanie złotem w obecnych warunkach wymaga „odrobiny nastawienia kontrariańskiego”. Podkreśla też, że to nie pierwszy raz, gdy zachowanie spółek wydobywczych odbiegało od typowej intuicji — podobna reakcja miała miejsce m.in. na początku pandemii Covid-19, kiedy kopalnie spadały, potem odrabiały straty i w końcu ruszyły w górę. Część inwestorów liczy, że tym razem również wróci fundamenty dla złota.
Musgraves z VanEck mówi, że gdy „szum” zacznie ucichać, rynek prawdopodobnie ponownie zacznie patrzeć na kopalnie złota. Liczy też, że inwestorzy będą wracać do tej ekspozycji.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.