SpaceX może wkrótce trafić do VTI. Ile wyniesie jego waga i kiedy można się go spodziewać?
Space Exploration Technologies (NASDAQ: SPCX), znana jako SpaceX, stała się oficjalnie spółką publiczną. Jej akcje zakończyły pierwszy dzień notowań zwyżką o ok. 20% względem ceny z IPO, a wartość rynkowa spółki wynosi obecnie ok. 2,5 bln USD. To oznacza, że jej obecność w portfelach funduszy może zacząć działać szybko, choć tempo zależy od tego, jakiego indeksu dotyczy dany ETF.
S&P Global, zarządzający indeksem S&P 500, zapowiedział, że nie będzie robił wyjątku od reguły 12-miesięcznego okresu oczekiwania. W praktyce oznacza to, że SpaceX — a pośrednio także inne debiutujące w tym czasie spółki, takie jak Anthropic i OpenAI — nie powinny trafić do S&P 500 wcześniej niż rok po wejściu na rynek.
W przypadku innych dostawców indeksów zasady są zwykle mniej restrykcyjne. Część z nich dopuszcza włączanie nowych spółek do indeksów już po kilku dniach od debiutu.
Vanguard Total Stock Market ETF (VTI) może dodać SpaceX nawet w ciągu pięciu dni
Vanguard Total Stock Market ETF (NYSEMKT: VTI) mógłby ująć SpaceX w portfelu w możliwie krótkim czasie — nawet w 5 dni — zgodnie z metodologią doboru spółek w bazowym indeksie CRSP US Total Stock Market Index.
W ostatnich latach „szybkie włączenie” stało się standardem w kilku dużych rodzinach indeksów:
- indeksy CRSP, FTSE i Russell pozwalają na włączenie po 5. dniu sesyjnym od IPO,
- indeksy MSCI mogą włączyć spółkę po 10. dniu sesyjnym,
- Nasdaq-100, będący indeksem bazowym dla popularnego Invesco QQQ (NASDAQ: QQQ), może uwzględnić SpaceX po 15. dniach sesyjnych.
S&P pozostaje tu wyjątkiem: indeksy S&P są jedynymi dużymi benchmarkami, które nakładają wyraźne opóźnienie w procesie włączania nowych spółek.
Dlaczego nie należy oczekiwać dużego wpływu na VTI
Vanguard Total Stock Market ETF ma na celu możliwie szerokie pokrycie rynku akcji USA w ramach prostego, niskokosztowego rozwiązania. Fundusz nie jest projektowany pod szybkie dodawanie „gorących” spółek wyłącznie dlatego, że właśnie zadebiutowały.
Nawet po włączeniu SpaceX do portfela jej udział ma pozostać relatywnie niewielki. Sama spółka ma kapitalizację rzędu 2,5 bln USD — wielkościowo plasuje ją gdzieś pomiędzy Broadcomem i Amazonem. Wagi tych spółek w ETF po zamknięciu 12 czerwca wynosiły odpowiednio 3,6% (Broadcom) i 2,9% (Amazon). Gdy SpaceX zostanie w pełni uwzględniony, jego waga w VTI ma się ukształtować na łącznie ok. 3%.
W praktyce może to zająć jednak trochę czasu. Vanguard wskazuje, że:
„Oczekiwane zmiany w portfelu Vanguard dla SpaceX powinny być ograniczone, ponieważ na początku zakłada się wagi na poziomie 1% lub mniej. Powinno to pomagać utrzymać niski obrót oraz ograniczyć wpływ podatkowy przy niewielkich zmianach w zakresie zgodności z odwzorowaniem portfela”.
Oznacza to, że Vanguard nie planuje „załadować” dużej części pozycji w jednej chwili. Przy wielu ETF-ach jednocześnie poszukujących płynności do szybkiej alokacji, gwałtowny popyt mógłby podbić cenę akcji — dlatego operacyjne podejście funduszu ma być bardziej stopniowe.
Jeśli ktoś kupuje VTI, powinien to robić głównie po to, by zbudować rdzeń portfela w oparciu o wysokiej jakości, niskokosztowy ETF o szerokim rynku. Wpływ SpaceX na wyniki całego VTI ma być ograniczony i nie powinien przesądzać o decyzji inwestycyjnej.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.