Nu Holdings (NYSE: NU) wyrasta na jednego z najszybciej rozwijających się graczy bankowości cyfrowej w Ameryce Łacińskiej. W kolejnych miesiącach spółka umacnia pozycję dzięki ofercie niskokosztowych, przejrzystych i łatwo dostępnych usług finansowych dla klientów, którzy dotychczas często byli poza zasięgiem klasycznych modeli bankowych.
Na koniec marca Nu miało ponad 135 mln klientów, czyli o 14% więcej rok do roku. Tak rosnąca baza użytkowników przekłada się na wyniki: w I kwartale 2026 roku przychody wzrosły o 42% do 5,3 mld USD.
Największa część klientów jest w Brazylii – kraju, w którym firma ma swoją siedzibę. Nu działa też w Meksyku (ok. 15 mln klientów), gdzie jest trzecim największym instytucją finansową. W Kolumbii spółka ma blisko 5 mln klientów. Równolegle Nu planuje uruchomienie działalności w Stanach Zjednoczonych w przyszłym roku – to ma być istotny kamień milowy dla dalszego wzrostu.
Mimo trwającej fazy dynamicznego wzrostu, spółka raportuje też wyraźną poprawę rentowności. Zysk netto w I kwartale 2026 wzrósł o 41% rok do roku, a marża wyniosła 16,4%. Dla porównania, w I kwartale 2022 Nu wykazało wówczas 45 mln USD straty netto.
Tak dobre rezultaty spółka łączy z lekkim modelem działania – bez kosztów związanych z rozbudową sieci oddziałów. W I kwartale ROE (zwrot z kapitału własnego) wyniósł 29%. To poziom wyraźnie wyższy niż ten, który pokazywał JPMorgan Chase – bank podał ROE na poziomie 19% za ostatni kwartał.
Jednocześnie akcje Nu są pod presją. W 2026 roku kurs spadł o 28% (stan na 11 czerwca), choć w ujęciu trzyletnim zwyżkował o 61%. Na sentyment wpływają pogarszające się dane kredytowe: oczekiwane straty kredytowe wzrosły o 76% rok do roku. Dodatkowo na początku bieżącego miesiąca analitycy obniżyli rekomendacje dla spółki.
W tle pojawia się też zmiana w zarządzie: dyrektor finansowy Guilherme Lago – od siedmiu lat związany z firmą – odejdzie z funkcji 13 lipca.
Rynek patrzy na wycenę przez pryzmat bieżących ryzyk, ale spółka nadal handluje na relatywnie atrakcyjnym mnożniku. Nu notuje forward P/E (cena do zysku w ujęciu przyszłym) na poziomie 16,1.
Kolejnym elementem układanki ma być ekspansja do USA oraz dalsze skalowanie bazy klientów w regionie. W najbliższym czasie inwestorzy będą obserwować, czy wzrost i rentowność utrzymają tempo przy jednoczesnym wzroście kosztu ryzyka kredytowego.
Źródło: nasdaq.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.