SpaceX wycenione na 2,1 bln USD już w pierwszy dzień notowań. Czy to problem dla inwestorów?
IPO SpaceX na NASDAQ (SPCX) było szeroko komentowane już długo przed debiutem, głównie ze względu na skalę oferty i mocną obecność Elona Muska w spółce. Firma jest dziś liderem w przemyśle kosmicznym, ale równolegle ma ekspozycję na sztuczną inteligencję oraz telekomunikację.
Choć tempo całego wydarzenia mogło rozczarować część obserwatorów – debiut domknął się w praktyce w jeden dzień – to sam kurs zachował się zauważalnie. I właśnie od tego momentu zaczynają się realne pytania: co oznacza tak duża wartość spółki oraz jak wpłynie to na inwestorów i mechanizmy rynkowe.
Jak przebiegł debiut SpaceX
Dla osób pamiętających bańkę dot-com IPO nie wyglądało dziś tak okazale jak wówczas. W tamtym okresie debiuty często potrafiły podwoić cenę w ciągu jednego dnia. Tym razem SpaceX odnotowało „tylko” wzrost o około 19%.
Cena IPO została ustalona na 135 USD za akcję, a kurs na zamknięciu pierwszego dnia handlu wyniósł około 160 USD. Jednocześnie doszło do gwałtownego wzrostu kapitalizacji rynkowej – pod koniec pierwszego dnia SpaceX było wyceniane na 2,1 bln USD.
W tym momencie spółkę wyprzedza tylko sześć firm. W wyścigu o szóste miejsce SpaceX ma bardzo bliską przewagę lub rywalizuje z Taiwan Semiconductor (TSM), którego kapitalizacja wynosi 2,199 bln USD.
Rynek wchłonął debiut bez większych turbulencji, co może dobrze wróżyć na przyszłość, bo w kolejce czekają kolejne duże IPO, w tym Anthropic i OpenAI.
Skala SpaceX pociągnęła za sobą zmiany w indeksach
To, że SpaceX jest ogromne – i że akcje szybko zyskały popularność wśród inwestorów – przełożyło się na zmiany w konstrukcji indeksów. Chociaż S&P 500 trzyma się swoich standardów włączania spółek, inne indeksy zaczęły szybciej przygotowywać się na dodanie SpaceX.
Przykładowo, Nasdaq-100 ma dodać SpaceX po około 15 dniach. Sama obecność w indeksie uruchamia popyt po stronie funduszy indeksowych, które muszą kupować akcje w ramach odzwierciedlania portfela. Dodatkowo pojawia się grupa inwestorów, dla których posiadanie tych akcji jest „wymuszone” przez zasady śledzenia indeksu.
W przypadku tak dużego debiutu zwykła dynamika mniejszych IPO nie działa w pełni, a rynek porusza się w większym stopniu w nieznanych warunkach. Mimo to uzasadnione wydaje się oczekiwanie, że kurs będzie się przynajmniej utrzymywać, a niekiedy może jeszcze rosnąć w krótkim terminie. W dłuższym horyzoncie podobne „wczesne” włączenia można wiązać też z Anthropic i OpenAI.
Czy SpaceX jako biznes utrzyma pozycję
SpaceX już teraz jest wielką firmą, ale jednocześnie mocno inwestuje w badania i rozwój, ponieważ technologia kosmiczna nadal jest obszarem rozwijającym się. Sam fakt, że spółka jest liderem, nie oznacza jednak automatycznie, że utrzyma pierwszeństwo.
Co więcej, utrzymywanie pozycji lidera zwykle oznacza długotrwałe inwestycje, a to może wydłużać okres, w którym SpaceX pozostaje biznesem nierentownym.
Równolegle spółka kieruje duży kapitał na Grok – produkt SpaceX związany z AI. Konkurencja w sektorze sztucznej inteligencji wymaga stałych wydatków, więc w finansach można oczekiwać, że „czerwony” bilans będzie normą przez jakiś czas.
Na plus działa natomiast Starlink, który jest wysoce rentowny. Nawet jednak ten biznes – jak podkreślano przy ocenie działalności – nie wystarcza na pokrycie wszystkich inwestycji w eksplorację kosmosu i AI. Z tego powodu spółka zdecydowała się pozyskać dodatkowy kapitał poprzez wejście na giełdę.
Zakup akcji SpaceX dziś można więc traktować jako zakład, że wizja Elona Muska w dłuższej perspektywie przełoży się na rentowny, dochodowy biznes. Historia Tesli pokazuje, że taka wiara może się sprawdzać, ale nie ma gwarancji powtórzenia scenariusza.
W praktyce – mimo imponującej skali – SpaceX jest opisywane jako „startup”, który wciąż przeważnie generuje straty. Dlatego decyzja o inwestycji w taką firmę wymaga akceptacji długiego horyzontu i ryzyka, a 2,1 bln USD kapitalizacji samo w sobie nie zamienia spółki w „bezpieczną” inwestycję.
Jak rynek może zareagować w dłuższym terminie
Uderzające wydarzenia na Wall Street nie zawsze kończą się tak, jak rynek początkowo zakłada. Nastrój wokół SpaceX jest dziś wysoki, ale jeśli spółka będzie nadal notować straty, entuzjazm inwestorów może szybko osłabnąć.
Dla inwestorów o niższej tolerancji ryzyka sensowną ścieżką może być posiadanie SpaceX pośrednio – np. przez zdywersyfikowany fundusz indeksowy. Bardziej nastawieni na wzrost mogą zainteresować się bezpośrednio akcjami, ale w takim przypadku warto traktować spółkę jako długoterminowy zakład na biznes, który jeszcze nie wszedł w etap stabilnej rentowności.
Źródło: nasdaq.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.