Przejdź do treści
PulsRynku

Bitcoin traci 21% w miesiąc: czy nadal warto kupować i trzymać „na zawsze”?

Newsy rynkowe · 14 czerwca 2026 02:41

Sprzedaż na rynku jest wyraźna i na razie może potrwać. Właśnie widoczne były odpływy ze spotowych funduszy giełdowych ETF powiązanych z bitcoinem: łącznie 4,4 mld USD w 13 kolejnych sesjach. To najdłuższy taki ciąg odpływów od uruchomienia tych ETF-ów w 2024 roku. W tym samym czasie popyt słabnie.

Do tego dochodzi trudne otoczenie makroekonomiczne: rosnąca inflacja, duża niepewność geopolityczna (a tym samym także gospodarcza) oraz rynek akcji napędzany narracją wokół spółek z sektora AI. W takim środowisku „stara” kryptowaluta, która traci na wartości od kilku miesięcy, jest dla wielu inwestorów trudnym wyborem.

W dyskusji często pojawia się też teza, że bitcoin kupuje już tylko Strategy — podmiot uważany za ostatniego „dużego” gracza po stronie popytu. Jednak ten argument nie wygląda na kompletny. Strategy poinformowało, że 8 czerwca kupiło 1 550 BTC, a część emitentów ETF również nabywała bitcoina. Oznacza to, że słabszy popyt w ostatnich tygodniach jest realny, ale nie oznacza, że znika całkowicie.

W praktyce odpływy kapitału z ETF sygnalizują raczej pogorszenie postrzeganego „marginalnego” wsparcia cenowego przez najbliższe tygodnie, a nie definitywne opuszczenie rynku przez bazę kupujących. Spadek popytu to przede wszystkim problem nastrojów i historycznie takie okresy miewały szybkie odwrócenia, zwłaszcza w przypadku bitcoina, który wielokrotnie przechodził przez silne spadki.

Kluczowym elementem pozostaje też sam mechanizm podaży. Całkowita podaż bitcoina nadal jest ograniczona do 21 mln BTC. Nowa emisja ma dalej działać według harmonogramu, a kolejne „halvingi” (zmniejszanie tempa tworzenia nowych jednostek) mają następować w zaplanowanych terminach, co ma utrzymywać rzadkość aktywa. Jednocześnie żadna instytucja, w tym bank centralny, nie może „dorobić” dodatkowych bitcoinów.

Dlatego wciąż można uzasadniać strategię polegającą na regularnym kupowaniu i cierpliwym trzymaniu bitcoina w dłuższym horyzoncie, nawet jeśli krótkoterminowe wahania pozostają silne. Z perspektywy tej logiki ograniczona podaż przekłada się na wyceny w ujęciu miesięcy, a szczególnie kwartałów i lat, a nie wyłącznie z tygodnia na tydzień. W praktyce sprowadza się to do kupowania małych, stałych kwot w regularnych odstępach oraz trzymania części gotówki na wypadek dalszych spadków.

Na koniec warto zaznaczyć, że decyzje inwestycyjne w kontekście spółek związanych z bitcoinem bywają różne: w ostatnich rekomendacjach niektóre listy wskazywały inne akcje jako preferowane do zakupu, bez umieszczania na nich bitcoina.

Źródło: nasdaq.com

Uwaga: Treść ma charakter wyłącznie informacyjny i NIE stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Opracowanie redakcyjne na podstawie materiału źródłowego.
Udostępnij:X / TwitterLinkedInFacebook

▸ Komentarze (0)

Komentarze pojawiają się od razu. Nick + treść — bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.