Szefowie firm naftowych ostrzegają administrację Trumpa: ceny benzyny na stacjach mogą jeszcze wzrosnąć
Przedstawiciele firm naftowych i gazowych ostrzegli administrację Trumpa, że benzyna na stacjach może w nadchodzących miesiącach drożeć, a nawet „gwałtownie” podskoczyć. Powodem ma być szybkie spadanie zapasów paliw do poziomów krytycznie niskich, co utrudnia działania mające ograniczyć inflację.
Część zapasów komercyjnych i rządowych, które dotychczas amortyzowały wzrosty cen, szybko się wyczerpuje. Według ostrzeżeń mogą one zostać w dużej mierze „zredukowane” w ciągu kilku tygodni, zbiegając się w czasie ze szczytem sezonu letnich podróży.
„Nie mam absolutnie żadnych wątpliwości, że Biały Dom — od prezydenta w dół — jest w pełni świadomy niemal powszechnego alarmu wśród firm naftowych i analityków co do kierunku, w jakim pójdą ceny ropy tej wiosny i lata” — powiedział Bob McNally, założyciel Rapidan Energy.
Administracja mierzy się obecnie z najwyższą dynamiką inflacji od trzech lat. Amerykański wskaźnik cen konsumenckich (CPI) wzrósł w ujęciu rocznym o 4,2% w okresie kończącym się w maju, a napędzały go m.in. rosnące ceny paliw.
W piątek przeciętna cena zwykłej benzyny w USA wynosiła 4,11 USD za galon, według AAA. To mniej niż jej średnia z maja (4,49 USD/galon), ale nadal wyraźnie powyżej poziomu z analogicznego okresu rok wcześniej, gdy średnia wynosiła 3,12 USD/galon.
Według przedstawicieli branży reakcja Białego Domu na te obawy była — ich zdaniem — mieszana. Część rozmówców uznaje ostrzeżenia za „puste”, wskazując, że ceny ropy naftowej nie podskoczyły do poziomów potrójnych cyfr.
Analitycy i przedstawiciele przemysłu zwracają uwagę na krytyczny moment, gdy zaczyna brakować zapasów. Ich zdaniem data, w której rezerwy zaczynają się wyczerpywać, może przypaść w różnych wariantach — od końca tego miesiąca aż po okres bliższy końcowi lata. Równocześnie podkreślają, że ich niepokój dotyczy zwłaszcza tempa spadku podaży.
Źródło: seekingalpha.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.