SpaceX zamknęło pierwszą sesję na Nasdaq na poziomie 160,95 USD, co oznaczało wzrost o 19%. W efekcie kapitalizacja rynkowa firmy przekroczyła 2 bln USD.
Debiut na giełdzie nastąpił 12 czerwca i pozyskał 75 mld USD w największej ofercie pierwotnej w historii, przy czym popyt czterokrotnie przewyższył dostępne akcje.
Mimo udanego debiutu strateg z dużego banku inwestycyjnego z Wall Street podkreśla, że najbardziej istotne wydarzenia finansowe dla akcjonariuszy SpaceX są jeszcze przed nami. Chodzi o serię dat związanych z włączaniem spółki do indeksów, które w tym sezonie uruchomią obowiązkowe zakupy akcji przez fundusze zarządzające aktywami o wartości liczonych w bilionach dolarów.
SpaceX może wejść do Nasdaq 100 już 6 lipca
Peter Haynes, szef badań dotyczących indeksów i struktury rynku w TD Securities, powiedział CNBC, że publiczny start notowań to dopiero część dłuższego harmonogramu.
Za jeden z pierwszych punktów zwrotnych po debiucie Haynes uznał dzień 15, który – jak podał – powinien przypadać na 6 lipca. To właśnie wtedy Nasdaq ma dokonać rebalansu Nasdaq 100, aby uwzględnić w indeksie akcje SpaceX z IPO (ticker SPCX).
Taki scenariusz jest możliwy m.in. dzięki zmianom metodologii indeksowej Nasdaq. Zgodnie z informacjami o zaktualizowanych zasadach z 1 maja 2026 r., spółki notowane po raz pierwszy, o ile spełnią określone kryteria, mogą trafić do Nasdaq-100 już po 15 dniach sesyjnych.
W tych regułach utrzymano też mechanizm, w którym rosnące znaczenie ma tzw. free-float (część akcji dostępna publicznie do obrotu). Nasdaq zrezygnował z wcześniejszego wymogu minimalnego 10% free-float i zastosował mnożnik 3x dla kapitalizacji rynkowej skorygowanej o free-float dla kwalifikujących się spółek, przy założeniu, że ich public float wynosi poniżej ok. 33%. Wartość mnożnika jest przy tym ograniczona do całkowitej kapitalizacji spółki.
Dla SpaceX, które według prospektu ma public float na poziomie zaledwie 3% do 4%, mnożnik ma istotny wpływ na wagę indeksową.
Nie działa też test rentowności. Przy kapitalizacji rynkowej pierwszego dnia powyżej 2 bln USD SpaceX szeroko spełnia warunek kwalifikacji.
Łączne aktywa śledzące Nasdaq-100 przekraczają 1,4 bln USD, w tym ok. 500 mld USD w Invesco QQQ Trust.
Włączenie do S&P 500 najwcześniej dopiero w połowie 2027 r.
Harmonogram szybkiego wejścia do Nasdaq 100 stoi w wyraźnej sprzeczności z zasadami dla S&P 500. Decyzja opublikowana 4 czerwca przez S&P Dow Jones Indices potwierdza utrzymanie dotychczasowych kryteriów dla benchmarku.
S&P wskazało m.in. obowiązkowy 12-miesięczny okres sezonowania (seasoning) dla wszystkich nowo notowanych spółek. Dodatkowo wymagane są dodatnie wyniki zgodnie z Generally Accepted Accounting Principles w ostatnim kwartale oraz łącznie w ciągu czterech poprzednich kwartałów.
W przypadku SpaceX w raporcie S-1 ujawniono stratę netto w wysokości 4,94 mld USD przy przychodach 18,67 mld USD za 2025 r. Mimo że przychody wzrosły o 33% rok do roku, wymogi dotyczące rentowności przesuwają najwcześniejsze realne okno spełnienia warunków do połowy 2027 r.
TD Securities nazwało decyzję w sprawie S&P 500 „kontrowersyjną”, wskazując, że wykluczenie spółki o takiej skali osłabia reprezentatywność benchmarku względem szerokiego rynku akcji.
Analitycy szacują wymuszone pasywne zakupy 22–30 mld USD w tym lecie
Każde włączenie do indeksu oznacza obowiązkowe zakupy przez wszystkie fundusze śledzące dany benchmark. Skala tych przepływów jest znacząca.
BNP Paribas szacował, że sama dopłata związana z wejściem do Nasdaq-100 wygeneruje ok. 8 mld USD pasywnych zakupów w pierwszym miesiącu notowań SpaceX.
Łączne pasywne napływy wynikające z najbliższych zdarzeń indeksowych mogą sięgnąć ok. 30 mld USD – takie szacunki pojawiły się w prognozach zespołu zajmującego się cash equities. Z kolei SpotGamma, modelując mechanikę funduszy instytucjonalnych, podało węższy zakres: 22–27 mld USD wymuszonych zakupów, skoncentrowanych na funduszach indeksowych śledzących Nasdaq-100 i Russell.
Todd Sohn, główny strateg ETF w Strategas Securities, wyjaśniał na CNBC, jakie konsekwencje ma to dla inwestorów wybierających między produktami indeksowymi: „Jeśli chcesz mieć SpaceX, nie kupujesz S&P 500. Kupujesz Nasdaq 100 albo Russell 1000”.
Wąski free-float może wzmacniać każdy impuls z rebalansu
Presja zakupowa wynikająca z przetasowań indeksowych staje się szczególnie ważna, gdy uwzględni się liczbę akcji dostępnych do obrotu na rynku.
W prospekcie S-1 podano, że public float SpaceX to tylko 3% do 4% wszystkich wyemitowanych akcji. Pakiety założycielskie są objęte blokadą (lockup) na 366 dni, a pozostali duzi inwestorzy instytucjonalni mają ograniczenia zwalniane etapami dopiero do końca 2026 r.
Bloomberg Intelligence szacowało, że docelowo fundusze S&P 500 miałyby przejąć 19% public float SpaceX po włączeniu, a fundusze Nasdaq-100 i Russell 1000 – kolejne 24%. Według tych wyliczeń CME Group, pasywne zakupy nie będą negocjowane cenowo ani odraczane przez fundusze w poszukiwaniu korzystniejszego momentu wejścia: kupują dokładnie tyle, ile wymaga metodologia indeksu w dniu rebalansu, po cenach rynkowych.
W praktyce oznacza to, że przy przyspieszonym wejściu do Nasdaq 100, opóźnionym potencjalnym terminie dla S&P 500 i wąskim free-float, kolejna faza odkrywania ceny akcji SpaceX może zostać skoncentrowana w serii obowiązkowych zakupów pasywnych funduszy zaplanowanych między 6 lipca a końcem 2026 r.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.