Powracająca inflacja: co może to oznaczać dla ubezpieczycieli samochodowych Progressive i Allstate
W maju inflacja znów wyraźnie przyspieszyła. Wskaźnik CPI wzrósł o 4,2% rok do roku, co oznacza najwyższy odczyt w ciągu trzech lat.
Choć część wzrostu wynikała z cen energii, to kilka kategorii istotnych dla ubezpieczycieli OC/AC nadal pozostaje podwyższonych. Mowa m.in. o kosztach napraw pojazdów, wydatkach na utrzymanie oraz cenach aut używanych. Koszty pojazdowej konserwacji i napraw zwiększyły się w maju o 6,1% r/r, a ceny używanych aut po miesiącach spadków znowu zaczęły rosnąć.
Dla Progressive i Allstate to scenariusz, który może wymusić kolejne korekty cen polis.
### Dlaczego inflacja działa na ubezpieczycieli jak hamulec
Ubezpieczyciele samochodowi nie tylko sprzedają polisy. W praktyce biorą na siebie koszt naprawy lub wymiany uszkodzonych pojazdów. Gdy rosną ceny części, koszty pracy warsztatów i ceny aut używanych, rosną też wydatki z tytułu wypłat odszkodowań.
Dokładnie tak było podczas fali inflacyjnej w latach 2021–2023: warsztaty mierzyły się z niedoborami pracowników, części zamienne bywało trudniej zdobyć, a ceny używanych aut wystrzeliły. W odpowiedzi ubezpieczyciele podnosili stawki, aby przywrócić rentowność. W pewnym momencie działania te przynosiły efekt.
### Co pokazały wyniki Progressive i Allstate
Progressive raportowała, że łączny wskaźnik combined ratio dla całej firmy wyniósł 86,4% w I kwartale 2026 r. oraz 90,2% w kwietniu. Combined ratio poniżej 100% oznacza, że ubezpieczyciel generuje zysk na ubezpieczeniach przed dochodami z inwestycji. Liczba polis w portfelu wzrosła także rok do roku o 8% — do blisko 39,8 mln na koniec kwietnia.
Allstate również odnotowała wyraźną poprawę. W I kwartale 2026 r. spółka pokazała underlying auto combined ratio na poziomie 89,5% oraz recorded auto combined ratio 81,9%. Liczba polis w aktywnym portfelu zwiększyła się o 4,3% r/r w okresie, gdy rentowność poprawiła się po kilku latach znaczących podwyżek stawek.
Te wyniki sugerują, że obie firmy skutecznie dostosowały ceny do nowej rzeczywistości, w której koszty zgłaszanych szkód były wyższe.
### Co jest teraz najważniejsze: pricing i combined ratio
Pytanie brzmi, czy wystarczy im kolejnego dostrojenia. Jeśli koszty napraw będą nadal rosły, a ceny używanych aut wrócą do zwyżek, ubezpieczyciele mogą zobaczyć przyspieszenie wzrostu kosztów szkód szybciej niż zakładano. Na rynku widać już, że sporo spółek zaczęło ograniczać tempo podwyżek cen po tym, jak udało się odbudować rentowność.
W kolejnych latach najlepiej radzić sobie mają ci gracze, którzy najszybciej reagują na zmiany w trendach dotyczących szkód — niekoniecznie ci, którzy dokładają największą liczbę nowych polis.
Progressive tradycyjnie wypada w tym obszarze mocno. Jej programy telematyczne i modele cenowe pozwalają szybko zmieniać stawki, gdy zmieniają się trendy kosztów strat. To jeden z powodów, dla których spółka konsekwentnie zwiększa udział w rynku, utrzymując dobrą rentowność underwritingową. W 2025 r. liczba polis wzrosła o 10%, w tym bezpośrednich polis OC/AC o 14%.
Allstate również stało się bardziej zdyscyplinowane. Po latach priorytetyzowania rentowności nad wzrostem, firma w dużej mierze zakończyła proces repricingu i koncentruje się teraz na odbudowywaniu wolumenu polis.
### Dlaczego wzrost liczby polis nie zawsze pomaga
Inflacja nie zawsze przekłada się na wyższe przychody „automatycznie”. Ubezpieczyciele muszą trafnie przewidywać przyszłe koszty szkód i odpowiednio korygować składki. Gdy inflacja przyspiesza szybciej, niż zakładał model, marże underwritingowe potrafią pogarszać się szybko.
Dlatego w kolejnych miesiącach kluczowym miernikiem może być nie sam wzrost liczby polis, a combined ratio. Ten wskaźnik pokazuje, ile ubezpieczyciel wydaje na wypłaty odszkodowań i koszty operacyjne przypada na każdą złotówkę składki. W praktyce — combined ratio poniżej 100% oznacza zysk underwritingowy, a powyżej 100% stratę na działalności ubezpieczeniowej przed uwzględnieniem dochodów z inwestycji.
Jeśli w dalszym ciągu rosną koszty napraw, ceny części zamiennych, koszty pracy oraz ceny aut używanych, spółki, które nie zareagują na czas z korektami stawek, mogą zobaczyć pogorszenie combined ratio. Sam „ładny” wzrost wolumenu może nie mieć większego znaczenia, gdy każda kolejna polisa staje się mniej opłacalna.
W okresach, gdy koszty szkód rosną, liderami zwykle zostają ci, którzy wolą poświęcić część wzrostu, aby chronić marże underwritingowe — czyli dokładniej wyceniają ryzyko zamiast gonić za liczbą nowych polis.
### Co to oznacza dla Progressive i Allstate w najbliższym etapie cyklu
Znaczenie tej logiki jest szczególnie duże dziś, bo zarówno Progressive, jak i Allstate przez ostatnie dwa lata odbudowywały rentowność po szoku inflacyjnym, który nastąpił po pandemii COVID-19. Jeśli inflacja znów zacznie przyspieszać, kolejny etap cyklu nie będzie dotyczył przede wszystkim odbudowy liczby polis. Będzie sprawdzianem, czy ceny nadal wyprzedzają wzrost kosztów szkód.
Najszybszy sposób, by ocenić kto wygrywa tę walkę, sprowadza się do obserwowania combined ratio.
Źródło: nasdaq.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.