TSMC: inwestorzy ważą momentum związane z AI wobec narracji o 6% przewartościowaniu
Taiwan Semiconductor Manufacturing (NYSE:TSM) wraca do centrum zainteresowania po ostatnich zmianach notowań. Z jednej strony spółka raportuje 1,89 mld USD zysku netto i jest mocno osadzona w obszarach o wysokim popycie, m.in. high performance computing (HPC), smartfonach oraz rynku motoryzacyjnym. Z drugiej strony inwestorzy analizują, czy tak dynamiczne odbicie kursu oznacza już wycenianie dalszego wzrostu.
Handel na giełdzie w ostatnim okresie był bardzo silny: kurs wzrósł o 24,6% w ujęciu 90 dni oraz o 32,6% od początku roku. Z kolei roczna łączna stopa zwrotu dla akcjonariuszy wyniosła 102,5% punktów, a kurs sięga 423,93 USD.
Dla wielu kluczowe jest pytanie, czy przy obecnym poziomie notowań spółka nadal jest atrakcyjna cenowo, czy też rynek już „dopisuje” przyszłe tempo rozwoju.
Najbardziej popularna narracja: ok. 6% przewartościowania
W najczęściej przywoływanym podejściu do wyceny zakłada się, że wartość godziwa TSMC wynosi 400 USD, czyli nieco poniżej ostatniego zamknięcia na poziomie 423,93 USD. W takim ujęciu ostatnia zwyżka byłaby w dużej mierze odzwierciedleniem premii już wbudowanej w cenę.
TSMC pełni rolę kluczowego filaru globalnego ekosystemu półprzewodników, zasilając rozwój AI dzięki dużej skali działania, technologii procesowej na najwyższym poziomie i konsekwentnej realizacji strategii. W tym ujęciu rekordowe zyski, silna baza klientów oraz rozbudowa mocy — zarówno na Tajwanie, jak i poza nim — mają wspierać argument, że spółka jest stosunkowo niskim ryzykiem inwestycyjnym dla ekspozycji na trend rozwoju infrastruktury dla AI. Jednocześnie zwraca się uwagę na ryzyka geopolityczne i handlowe.
Druga perspektywa: mnożnik zysku (P/E) zmienia obraz
Równolegle pojawia się inny sposób oceny: nawet jeśli jedna z narracji wskazuje na 6% „przewartościowania” w odniesieniu do 400 USD, to bieżący wskaźnik P/E 31,4x sugeruje coś innego, gdy porównać go do wyceny w branży półprzewodników w USA (70,7x). Dla porównania, wśród spółek porównywalnych wskaźnik wynosi 77x, a relacja, do której rynek może dążyć w scenariuszu „sprawiedliwej” wyceny, określana jest na 59,5x.
Jeśli w przyszłości kurs zacząłby zbliżać się do tego poziomu wyceny opartego na P/E, różnica między 31,4x a 59,5x mogłaby szybko się zmniejszać. Efekt dla inwestorów zależałby jednak od tego, jak z czasem kształtować się będą zyski — czy luka zostanie domknięta głównie przez wzrost wyników, czy przez zmianę rynkowych wycen.
Ryzyka, które mogą szybko zmienić obraz
Jednocześnie te rozważania mogą ulec zmianie, jeśli napięcia geopolityczne zaburzą produkcję zlokalizowaną na Tajwanie albo jeśli planowane intensywne nakłady inwestycyjne nie przełożą się na wystarczającą podaż układów, na których rynek będzie budował kolejną falę zapotrzebowania na chipy do AI.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.