Witam, mam 50 000 zł i tak to rozdzieliłem: ETF globalny (iShares MSCI World) 50% = 25 000 zł, ETF rynków wschodzących (Vanguard EM) 20% = 10 000 zł, akcje CD Projekt 15% = 7 500 zł, ETF obligacji skarbowych 15% = 7 500 zł. Jestem początkujący i nie wiem, czy proporcje są sensowne — chciałbym głównie długoterminowo, ale nie chcę przesadnie ryzykować. Macie uwagi co zmienić, czego pilnować albo o co jeszcze zapytać przed decyzją?
Odpowiedzi (4)
Brzmi sensownie na start pod kątem dywersyfikacji geograficznej, że masz MSCI World + EM. Zwróciłbym tylko uwagę, że pojedyncze akcje (CD Projekt) dodają dużo specyficznego ryzyka — jeśli nie chcesz dużych wahań, można zmniejszyć udział pojedynczego papieru.
Ja bym się zastanowił nad horyzontem i tolerancją ryzyka: jeśli to 10+ lat, większy udział akcji ma sens, ale jeśli boisz się spadków to obligacje warto zwiększyć. Też sprawdź koszty (TER) ETF-ów i ewentualne prowizje przy kupnie.
Kilka dodatkowych pytań: planujesz dokupywać regularnie, czy to jednorazowa alokacja? Masz IKE/IKZE czy chcesz trzymać to na zwykłym rachunku? To zmienia podejście do podatków i strategii.
Wygląda sensownie jako punkt wyjścia, ale zastanów się, czy udział jednej spółki 15% nie jest dla Ciebie za duży i jak będziesz podchodził do rebalancingu i zmiany alokacji w czasie.